Kowalski lubi zapach powietrza po deszczu

Paulina KostroPaulina Kostro
opublikowano: 2017-08-06 22:00
zaktualizowano: 2017-08-06 16:28

Budowanie wizerunku za pomocą określonych aromatów to trend, który wzbudza coraz większe zainteresowanie marketerów.

Badania dowodzą, że aż 94 proc. przekazów promocyjnych skupionych jest na dotarciu do konsumenta poprzez zmysł wzroku i słuchu. Jednak aż 75 proc. codziennych emocji jest wywołanych tym, co ludzie odczuwają dzięki powonieniu. Okazuje się, że to właśnie zapach jest jednym z narzędzi, obok których marketingowcy nie powinni przechodzić obojętnie.Tym bardziej że dzięki odpowiednio dobranym kompozycjom zapachowym klienci lepiej zapamiętują i szybciej rozpoznają marki, a to natomiast ma pozytywny wpływ na budowanie ich trwałego wizerunku i na chęć dokonania zakupu. Analiza przeprowadzona przez firmę Nike pokazała, jaką rolę odgrywają zapachy w sklepach. Obuwie tej marki umieszczono w dwóch identycznych pomieszczeniach, a jedyną różnicą było rozpylenie w jednym z nich kwiatowego aromatu.

Okazało się, że 84 proc. klientów wybrało produkty sprzedawane tam, gdzie zastosowano zapach. Potwierdzeniem takich reakcji są wyniki wielu badań, z których wynika, że po zastosowaniu przebadanej kompozycji zapachowej dopasowanej do marki zyski mogą wzrosnąć nawet o 40 proc. Jednak reakcja na określone aromaty może być różna w zależności od regionu i obszaru kulturowego. W Stanach Zjednoczonych wanilia nie jest odbierana tak pozytywnie jak np. w Polsce, tam jest to zapach raczej pobudzający. Podobnie z aromatami orientalnymi, które wywołują inne skojarzenia w Europie, a inne w Azji. Polacy natomiast pozytywnie reagują na zapach świeżo skoszonej trawy i powietrza po deszczu.