Kowalski w różowych okularach Może być tylko lepiej

Rafał Białkowski
opublikowano: 2010-07-29 00:00

Według CDM Pekao w drugim kwartale PKB urósł o 4,4 proc. Zdaniem większości ekonomistów, to zbyt duży optymizm.

Polacy odzyskują pracę, więc będą więcej wydawać. Dynamika PKB może być zaskakująco wysoka

Według CDM Pekao w drugim kwartale PKB urósł o 4,4 proc. Zdaniem większości ekonomistów, to zbyt duży optymizm.

Polacy coraz szybciej zapominają o kryzysie. Bieżący wskaźnik zaufania konsumentów zwiększył się w lipcu o 7,5 pkt proc. wobec czerwca i osiągnął poziom -11,5 pkt. Wzrósł też wskaźnik obrazujący oczekiwania konsumentów w najbliższych 12 miesiącach — o 7 pkt proc., do -16,3 pkt — wynika z najnowszych badań Głównego Urzędu Statystycznego.

To najwyższe wartości od września 2008 r.

— Czyli od upadku amerykańskiego banku Lehman Brothers — przypomina Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Kryzys pokonany

Zdaniem ekonomisty, to przede wszystkim efekt poprawy sytuacji na rynku pracy.

— Roczna dynamika wzrostu zatrudnienia jest obecnie najwyższa od lutego 2009 r. To zwiększa optymizm konsumentów — twierdzi ekonomista Banku Millennium.

Jak zauważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan, poprawa koniunktury to kolejna dobra informacja gospodarcza — po mocnym wzroście produkcji przemysłowej i budowlanej oraz sprzedaży detalicznej w czerwcu.

— Zarówno wskaźnik bieżący jak i wyprzedzający koniunktury załamały się w czerwcu na skutek powodzi. W lipcu powróciły do tendencji wzrostowej. Nastroje Polaków pokonały kryzys — twierdzi Jakub Borowski. główny ekonomista Invest-Banku.

W efekcie w drugiej połowie roku dobre nastroje konsumentów mogą przełożyć się na wyższe wydatki.

— Wzrost gospodarczy będzie ciągnięty przez popyt wewnętrzny oraz inwestycje, m.in. publiczne, bo firmy nadal obawiają się drugiego dna kryzysu. Ich zaufanie będzie odbudowywać się długo —mówi Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH.

Wiosenny zryw

Dane GUS dotyczące koniunktury mogą oznaczać, że pierwsza połowa roku zakończyła się mocnym akcentem.

— Proces ożywienia trwa. W drugim kwartale mieliśmy prawdopodobnie wysoką dynamikę PKB, która mogła sięgnąć 3,5 proc. r/r — uważa Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas.

Podobnie prognozuje Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego, który twierdzi, że PKB urósł o 3,4 proc. Niektórzy eksperci twierdzą jednak, że to zbyt pesymistyczne prognozy.

Zdaniem Wojciecha Białka, głównego analityka CDM Pekao, dynamika PKB w drugim kwartale mogła przekroczyć 4 proc.

— Po serii ciosów, które spadły na polską gospodarkę w pierwszym półroczu, czerwiec przyniósł wreszcie wyniki lepsze od oczekiwań. Prosty model dynamiki PKB oparty na danych miesięcznych GUS o produkcji przemysłowej, produkcji budowlano-montażowej oraz sprzedaży detalicznej (urealnionej inflacją) sugeruje, że tempo wzrostu PKB w całym drugim kwartale mogło sięgnąć 4,4 proc., wobec 3 proc. w pierwszym — przekonuje Wojciech Białek.

Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty BZ WBK, taki scenariusz jest zbyt optymistyczny.

— Jeszcze nie znamy bilansu handlu zagranicznego, który jest znaczący przy wyliczaniu PKB. Ponadto nie wiadomo, co z odbudowywaniem zapasów przez firmy — studzi entuzjazm ekonomista BZ WBK.

Podobnie uważa Grzegorz Maliszewski.

— Porównując pierwszy i drugi kwartał, tylko produkcja budowlano-montażowa poprawiła się znacząco. Sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa były na zbliżonych poziomach. 4-procentowa dynamika PKB jest więc bardzo optymistyczną prognozą — uważa ekonomista Banku Millennium.

Tym bardziej że tuż po publikacji danych o sprzedaży detalicznej Halina Dmochowska, wiceprezes GUS, stwierdziła, że w drugim kwartale dynamika PKB powinna być zbliżona do wyniku z pierwszego kwartału.

Może być tylko lepiej

Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku

Koniunktura konsumencka poprawia się z miesiąca na miesiąc, osiągając w lipcu nowe maksima — najwyższy poziom od upadku banku Lehman Brothers. To efekt m.in. poprawy na rynku pracy. Gospodarstwa domowe coraz mniej boją się o utratę pracy. Jednocześnie optymistyczniej patrzą na swoją przyszłą sytuację finansową. Można więc przypuszczać, że w drugiej połowie roku wydatki konsumentów zwiększą się, co pozytywnie wpłynie na dane o sprzedaży detalicznej. To pozytywna informacja dla polskiej gospodarki, bo konsumpcja prywatna stanowi około 60 proc. PKB.

W całym 2010 r. gospodarka powinna wzrosnąć o 3 proc., choć wiele wskazuje na to, że dynamika będzie jeszcze wyższa.