KPP komentuje raport UE o zatrudnieniu

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-11-08 14:51

8 listopada br. opublikowano raport Komisji Europejskiej „Zatrudnienie w Europie” przedstawiający sytuację na europejskim rynku pracy. Wynika z niego, że większość Europejczyków ma pozytywny pogląd na temat roli UE w zakresie zatrudnienia i spraw społecznych.

8 listopada br. opublikowano raport Komisji Europejskiej „Zatrudnienie w Europie” przedstawiający sytuację na europejskim rynku pracy. Wynika z niego, że większość Europejczyków ma pozytywny pogląd na temat roli UE w zakresie zatrudnienia i spraw społecznych.

Sytuacja na rynku pracy Unii Europejskiej uległa poprawie w 2005 r., pomimo tymczasowego spowolnienia wzrostu gospodarczego. Bezrobocie w UE spadło o prawie pół punktu procentowego (do 8,7% z 9,1% w poprzednim roku), podczas gdy tempo wzrostu zatrudnienia niemal podwoiło się do 0,9%. - Szczególnie należałoby podkreślić rezultaty osiągane dzięki ukierunkowanej polityce mającej na celu przyciągnięcie większej liczby kobiet i starszych pracowników do pracy oraz utrzymanie ich w aktywności zawodowej. – zaznacza Adam Ambrozik, Ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich, komentując wyniki raportu.

Według raportu Komisji Europejskiej od 2000 r. stopa zatrudnienia w przypadku kobiet wzrosła o około 5 punktów procentowych, a w Hiszpanii o prawie 10 punktów procentowych. W przypadku starszych pracowników szesnaście państw członkowskich osiągnęło wzrost o co najmniej 5 punktów procentowych, przy czym największe wzrosty (powyżej 10 punktów procentowych) w Finlandii, na Węgrzech i na Łotwie.

Niestety w Polsce sytuacja wielu grup społecznych na rynku pracy nie uległa istotnej poprawie. Szczególnie w grupie wiekowej + 50 dla której stopa zatrudnienia wynosi zaledwie ok. 25 %. Oceniając ten negatywny stan rzeczy nalazłoby mieć na uwadze, że w 2050 roku Europa, w tym także Polska, może osiągnąć niebezpieczny poziom, ponieważ, jak się szacuje, wskaźnik określający stosunek liczby osób pobierających świadczenie emerytalne do liczby osób zatrudnionych będzie w krajach OECD wynosił 7-10, podczas gdy obecnie wynosi 4-10. Oznacza to, że konsekwencją tych zmian będą zmiany na rynku pracy i konieczność zmiany podejścia do zatrudniania tych osób przez samych pracodawców. Analizy nie potwierdzają, co do zasady, że pracownik starszy jest mniej produktywny, ale prawdą jest jednak to, że dla pracodawcy zazwyczaj jest to pracownik droższy – zwykle oczekuje wyższego wynagrodzenia z uwagi na doświadczenia oraz może częściej przebywać na zwolnieniu lekarskim. Dlatego należałoby się zastanowić nad zmianą kierunku pomocy państwa udzielanej pracownikom opuszczającym rynek pracy poprzez wsparcie dla pracodawców zatrudniających pracowników po 55 roku życia, np. poprzez ulgi podatkowe w podatku CIT. Może należałoby także dokonać zmian w systemie ubezpieczeń chorobowych tej grupy osób. Niewątpliwie osoby te chorują, z obiektywnych powodów, dłużej i częściej niż osoby młode i w związku z tym koszt ich zatrudnienia jest większy. Takie rozwiązanie kompensowałoby ryzyko ponoszonych kosztów. Należy podkreślić także wagę kształcenia przez cały okres zatrudnienia. Rozpoczynanie intensywnych szkoleń wśród pracowników po 55 roku życia może mijać się z celem. Pracodawcy niechętnie inwestują w pracowników, którzy niedługo opuszczą swoje stanowisko, a ich wiedza nie zdąży się zamortyzować. Dlatego należy podkreślić wagę wsparcia pracodawców w szkoleniach pracowników w każdym przedziale wiekowym, z drugiej strony pracownik powinien je traktować jako swoiste ubezpieczenie od ryzyka bezrobocia.

Niewątpliwie potrzebna jest w Polsce rzetelna dyskusja na temat docelowego modelu flexicurity,czyli poszukiwania równowagi pomiędzy elastycznością rynku pracy, a większą pewnością zatrudnienia dla pracowników. Doświadczenia w tym zakresie z Danii, Hiszpanii czy Holandii wykazują, iż to połączenie może przyczynić się do tworzenia nowych i lepszych miejsc pracy. Elastyczność i pewność zatrudnienia mogą współgrać i wzajemnie się wzmacniać, co sugerują sami autorzy Raportu. Przede wszystkim należy jednak odejść od prowadzonej przez kilkanaście lat polityki dezaktywacji społeczeństwa i zachęcania do bierności poprzez łatwy dostęp do różnego rodzaju świadczeń społecznych. Ważne jest również, aby tym działaniom towarzyszyło obniżanie pozapłacowych kosztów pracy, promowanie elastycznych form zatrudnienia, znoszenie barier do prowadzenia działalności gospodarczej, odpowiednia polityka kursowa złotego, czy poprawa jakości pracy publicznych służb zatrudnienia. Potrzebne jest stabilne i czytelne prawo, a także w ogóle utrzymywanie dobrego klimatu dla rozwoju przedsiębiorczości i inwestowania w Polsce. Nie ma jednej skutecznej recepty i dlatego potrzebne są kompleksowe działania.