KPP: Pat ws. pomostówek

DI
opublikowano: 2008-08-21 17:22

Na dzisiejszym posiedzeniu Prezydium Komisji Trójstronnej zapadła decyzja o przesunięciu do 10 września terminu negocjacji w sprawie emerytur pomostowych. "Po raz kolejny został on przełożony z powodu braku wspólnego stanowiska połączonych zespołów ds. ubezpieczeń społecznych oraz polityki gospodarczej i rynku pracy, które przedstawiły jedynie informację o stanie prac na koniec lipca tego roku" - informuje Konfederacja Pracodawców Polskich.

KPP przypomina, że jeśli do 10 września Komisja Trójstronna nie dojdzie do porozumienia, to obecny projekt ustawy o emeryturach pomostowych wraz z protokołem rozbieżności i stanowiskami stron powinien zostać jak najszybciej skierowany na dalszą ścieżkę legislacyjną. Przypominamy, że mamy coraz mniej czasu na podjęcie decyzji – obecne przepisy przestaną obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku.

– Zwracam uwagę, że połączone zespoły nie podjęły nawet rozmów o tak istotnych kwestiach jak:  kto i ile ma płacić za prawo do przejścia na tzw. pomostówkę. Jest to ważne i dla pracodawców, i dla osób, które z niej skorzystają – mówi Bogna Nowak-Turowiecka, ekspert KPP.  

"Emerytury pomostowe mają być finansowane z Funduszu Emerytur Pomostowych. Fundusz ma uzyskiwać dochody ze składek opłacanych przez pracodawców oraz z uzupełniającej dotacji z budżetu państwa. Składki mają być opłacane w wysokości 3 proc.  przez pracodawców za pracowników wykonujących pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, zgłoszonych do rejestru ubezpieczonych. Tą propozycję oceniamy negatywnie. W praktyce oznaczać to będzie wzrost i tak wysokich pozapłacowych kosztów pracy, które już dziś stanowią barierę rozwoju przedsiębiorczości i są jedną z przyczyn powstawania tzw. szarej strefy" - czytamy w komunikacie KPP.

Konfederacja Pracodawców Polskich uważa, że emerytury pomostowe są elementem „starego systemu emerytalnego”, powinny być świadczeniem przejściowym o wygasającym charakterze i przysługiwać osobom urodzonym przed 1969 rokiem. Nie mogą one stać się trwałym elementem nowego systemu emerytalnego chociażby ze względu na to, że system ten jest systemem kapitałowym, w którym wysokość emerytury zależy od zgromadzonych środków finansowych. "Nowy system emerytalny nie przewiduje tzw. pomostówek.  Jeśli nie ograniczymy przywilejów emerytalnych, to finansom publicznym może grozić zapaść. Trzeba pamiętać, że żyjemy coraz dłużej i w dłuższym wymiarze czasu korzystamy ze świadczeń społecznych. W następnych latach zmniejszy się liczba osób w wieku produkcyjnym, które płacą składki. Problem, skąd ZUS będzie brał pieniądze na emerytury – będzie narastał" - alarmuje KPP.