KPWiG: potrafimy zrozumieć problemy spółek

Kamil Zatoński
opublikowano: 02-11-2004, 00:00

Jeśli niektóre punkty rozporządzenia o prospekcie mają się nijak do profilu spółki, to trzeba wytłumaczyć KPWiG, że nie warto się nimi zajmować.

Na dziewiątym już spotkaniu z cyklu „Z Pulsem na giełdę” na pytania przyszłych spółek giełdowych odpowiadali przedstawiciele Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG). Jednak to wiceprezes Eurofaktora, spółki której akcje KPWiG dopuściła do obrotu przed 10 dniami, udzielił debiutantom najbardziej istotnej rady.

— Do tej pory sądziłem, że w prospekcie musimy uwzględnić odpowiedź na każdy punkt rozporządzenia. Czasem prowadziło to do absurdów. Okazuje się jednak, że jeśli tylko zdołamy uzasadnić, że pewne wymogi zupełnie nie przystają do profilu działalności naszej firmy, to komisja nie będzie zgłaszać uwag — mówił Mirosław Nowicki, wiceprezes Eurofaktora.

Komisja nie straszy

Ostatnie spotkanie w „PB” w ramach akcji „Z Pulsem na giełdę” było poświęcone postępowaniu w KPWiG. Przedstawiciele komisji oraz doradcy tłumaczyli, jak napisać prospekt emisyjny, by szybko przejść procedurę dopuszczenia do publicznego obrotu. Wskazywano najczęściej popełniane błędy.

— Często spółki zaglądają do prospektów niedawno opublikowanych przez innych emitentów i próbują czerpać stamtąd wzorce. Bywa, że przez to bezmyślnie powiela się strukturę dokumentu, uznając, że skoro komisja zaakceptowała dany punkt, to znaczy, iż jest on obowiązkowy. Przykład? Analiza wskaźnikowa nie jest wymagana — mówił Marcin Stronk, naczelnik Wydziału Emisji KPWiG.

Urzędnicy komisji, choć zastrzegli, że zmieniają podejście do spó- łek starających się o status publicznej, to zapewniali, że są gotowi na pewną elastyczność w analizowaniu prospektu. Pod jednym warunkiem: to spółka musi uzasadnić, dlaczego nie uwzględniła niektórych wymogów rozporządzenia w opisie działalności, a jednocześnie zagwarantować, że nie odbije się to negatywnie na ryzyku dla inwestorów. Ale ta elastyczność musi mieć pewne granice.

— Byliśmy zbyt łagodni w rozmowach ze spółkami i teraz mamy tego efekty: są prospekty, których jakość nie jest najlepsza — tłuma- czył Zbigniew Mrowiec, zastępca przewodniczącego KPWiG ds. prawnych.

Wiele pytań dotyczyło jawności umów handlowych.

— Komisja musi wiedzieć wszystko. Dopiero wtedy możemy dyskutować, czy pozwolimy, aby pewne dane wyłączyć z obowiązku publi- kacji — wyjaśniał Zbigniew Mrowiec.

Stawiaj na jakość

- Głównym problemem dla komisji jest to, jaki poziom ryzyka zaakceptować. Prospekt emisyjny oceniamy z dwóch, powiązanych ze sobą, punktów widzenia: formalnego, czyli jakości prospektu, jego zgodności z rozporządzeniem, a także z merytorycznego — tu koncentrujemy się na ocenie zagrożenia dla interesu inwestorów, związanego z danym instrumentem wystawianym przez spółkę.

Jeżeli nie chcemy całości ryzyka pozostawiać do rozstrzygnięcia rynkowi już po dopuszczeniu do obrotu, to musimy trzymać pewien standard. Długość procedury zależy od jakości prospektu. Jeśli po pierwszym czytaniu widzimy, że dokument jest solidnie przygotowany, to uzyskuje on rodzaj priorytetu i ma szanse na szybsze wyjście z komisji

Zbigniew Mrowiec

zastępca przewodniczącego KPWiG ds. prawnych

Szukaj uzasadnienia

- Gdy w prospekcie nie ma pewnych punktów, które zgodnie z rozporządzeniem powinny się tam znaleźć, spółka i jej doradcy muszą uzasadnić dlaczego. Eurofaktor tak zrobił — uzasadnił, że niektóre punkty z rozporządzenia nie są stosowalne, biorąc pod uwagę działalność tej spółki. Dopiero wtedy komisja może się zastanowić, czy rzeczywiście zwolnić spółkę z części wymagań prospektowych.

Proszę także zwrócić uwagę, że choć dysponujemy możliwością odmowy dopuszczenia spółki do obrotu i czasem aż się prosi, by z tego skorzystać, to takie przypadki są sporadyczne. To dowód na to, że staramy się z jak największym zrozumieniem podchodzić do spółek.

Jarosław Ostrowski

p.o. dyrektora departamentu spółek publicznych i finansów KPWiG

Cel: GPW, a nie KPWiG

- Rozporządzenie o prospekcie emisyjnym mówi, co w nim się musi znaleźć. Warto jednak zawrzeć w nim więcej danych o firmie, niż wymaga prawo. Owszem, prawnik może napisać prospekt, któremu nic nie można zarzucić od strony prawnej. Ale warto pamiętać, że istotną rolę odgrywa też dom maklerski. Jego zadanie to zachęcić inwestorów do kupna akcji, dobrze prezentując firmę w prospekcie.

W prospekcie warto szerzej opisać biznes, który spółka prowadzi, w sposób jak najbardziej zrozumiały i rozpoznawalny dla inwestorów. Celem podstawowym w drodze na giełdę jest przecież uzyskanie pieniędzy z rynku, a nie zdobycie zgody KPWiG.

Rafał Abratański

wiceprezes Internetowego Domu Maklerskiego

Pośpiech złym doradcą

- Często spółka stoi przed alternatywą: szybciej złożyć prospekt czy może popracować nad nim jeszcze przez dwa tygodnie. Pośpiech nie jest tu dobrym doradcą.

Droga na giełdę to nie jest wyścig. To, co zyskamy na szybkim złożeniu dokumentu do KPWiG, stracimy później na uzupełnienia, poprawki, dyskusje z urzędnikami. Jeśli celem jest szybki debiut na giełdzie, to lepiej dłużej popracować nad prospektem, bo to się zwróci na etapie jego sprawdzania w komisji.

Piotr Kołodziejczyk

doradca z Central Europe Trust

Pisz to, co konieczne

- Przed napisaniem prospektu nie wiedzieliśmy, że rozporządzenie o prospekcie można przeanalizować pod kątem działalności spółki. Okazało się, że części informacji, które są wymagane prawem, nie musimy zamieszczać, bo po prostu nie dotyczą firmy o takim profilu jak nasza.

Rozporządzenie o prospekcie jest przygotowane dla spółek produkcyjnych. Jestem przekonany, że opis cyklu rotacji zapasów w ostatnich trzech latach dla firmy z rynku usług finansowych jest bzdurą. I takich rzeczy w rozporządzeniu jest więcej. Dziękuję komisji, że nie kazała nam wszystkich tych aspektów uwzględniać.

Mirosław Nowicki

wiceprezes Eurofaktora

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy