Tajemnicza firma wydzierżawiła część szeczcińskiej stoczni. W marcu 2012 r. rozpocznie w niej budowę pierwszych statków.
Spółka Kraftport wydzierżawiła na 10 lat tereny pochylni "Wulkan" oraz tzw. "Malarni" wraz z nabrzeżem oraz halę do gięcia i cięcia elementów stalowych. W sumie około 11 hektarów, od zarządzającego terenem Towarzystwa Finansowego Silesia. O inwestorze niewiele wiadomo.
— Firma została założona w połowie tego roku przez osoby ściśle współpracujące z amerykańskimi podmiotami z branży — wyjaśnia Wojciech Bańkowski, prezes TF Silesia.
Kraftport na początku negocjacji zgłosił chęć wykupu terenu.
— Dążenie do wykupu wydzierżawianych powierzchni byłej Stoczni Szczecińskiej jest dla nas wyraźnym sygnałem, że Kraftport planuje inwestycje w perspektywie dłuogfalowej — wyjaśnia Wojciech Bańkowski.
W umowie jest zapis pozwalający dzierżawcy po roku wystąpić z wnioskiem o odkupienie. Ostateczna decyzja będzie jednak zależeć od zgody Ministerstwa Skarbu (TF Silesia jest podmiotem powiązanym ze skarbem). W tym okresie Kraftport zobowiązany jest do prowadzenia działalności stoczniowej.
Pierwsze zlecenia mają być realizowane wiosną. Kraftport będzie specjalizować się głównie w budowie, remontach i przebudowie jednostek pływających.
— Kraftport negocjuje już pierwsze kontrakty ze znanymi międzynarodowymi armatorami. Stanowi to dla nas gwarancję dynamicznego rozwoju działalności stoczniowej na terenie dawnej Stoczni Szczecińskiej — zapewnia Wojciech Bańkowski.
Kraftport deklaruje, że docelowo zatrudni około 1 tys. osób.