Krajowe byki wciąż walczą

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2009-04-23 17:07

W Warszawie przeważa optymizm, a inwestorzy są nadal mniej wrażliwi na gorsze dane makro zza Atlantyku niż ich koledzy zza granicy. To dobrze wróży na przyszłość.

Warszawski parkiet należał do najsilniejszych na świecie, utrzymując się przez zdecydowaną większość dnia 1-1,5 proc. na plusie. Kiedy pod koniec naszej sesji w USA, Europie Zachodniej czy w Budapeszcie obserwowaliśmy przybierające na sile spadki, u nas byki przeprowadziły szarżę, która wyniosła WIG20 do ponad 2,3 proc. nad kreskę. Podaż, zachęcona gorszą od oczekiwań sprzedażą domów na rynku wtórnym w USA, przeprowadziła jednak natychmiastową kontrę. Jej sukces jest połowiczny, gdyż ostatecznie krajowy indeks blue chipów wylądował i tak 1 proc. nad kreską, utrzymując się ponad barierą 1700 pkt.

Optymizm byczego obozu wspierały dobre informacje zza granicy. Najpierw odczyty aktywności gospodarczej ze strefy euro okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych. Po południu wigoru stronie popytowej dodawały także lepsze od spodziewanych wyniki kwartalne komputerowego Apple i internetowego eBay. Można je bowiem interpretować jako widoczne zwiększenie wydatków przez konsumentów, co potwierdzałoby wstąpienie na ścieżkę wychodzenia z recesji.

Pomimo deklaracji przedstawicieli niektórych deweloperów o końcu kryzysu na tym rynku oraz wzroście cen mieszkań i tempa ich sprzedaży, inwestorzy zaczęli realizować zyski na akcjach niektórych spółek z branży budowlano-deweloperskiej. Z większych firm najmocniej ucierpiał ABM Solid (-4 proc.) i Gant (-7 proc.). Mocno tracił Relpol (-13,1 proc.), który po sugestiach audytora znacznie obniży raportowany wynik za 2008 r. Zadowoleni mogli być natomiast posiadacze akcji Bakallandu, który przejął spółkę przetwarzającą owoce miękkie. Spekulacyjnie w dwucyfrowym tempie wzleciały notowania Centrozapu, Trionu czy Pagedu, choć nie pojawiły się żadne istotne informacje związane z tymi spółkami. Entuzjazm graczy wywołało powodzenie wezwania na akcje eCardu ogłoszonego przez TUW SKOK (+ 27,5 proc.), podobnie jak umowa roamingowa Centernetu z grupy Midasa (+ 11,4 proc.) czy perspektywa poprawy sytuacji finansowej Ciechu (+ 8 proc.).

Na giełdowych graczach nie zrobiła wrażenia deklaracja Qumak-Sekom o kontynuacji polityki wypłacania dywidend czy raport Nomury o polskich bankach. Analitycy londyńskiego biura japońskiego banku, obniżając rekomendacje i ceny docelowe, doradzają dużą ostrożność w zakupach akcji naszych instytucji po ostatnich wzrostach (WIG-Banki skoczył w nieco ponad dwa miesiące o 40 proc.). Jednak wciąż ich ceny docelowe są często daleko ponad rzeczywistymi kursami. Przykład? Nomura wycenia akcję Millennium na 3,4 zł (52 proc. powyżej obecnych notowań), a PKO BP – na 34 zł (36 proc.).

Co dalej? Jutro 19 największych banków z USA ma zacząć publikować wstępne wyniki stress-testów, a Fed poda metodologię tego badania. Wyczekiwanie na ewentualne przykre niespodzianki może studzić zapał kupujących na całym świecie. Z naszej perspektywy warto spojrzeć na odczyt wskaźnika niemieckiego Instytutu Ifo, który może być bliższy realiów sytuacji gospodarczej naszego największego partnera handlowego niż mocno pesymistyczne prognozy niektórych ekonomistów.