- Od górnolotnie brzmiącego patriotyzmu mieszkańcy Krakowa wolą bardziej praktyczny małopolski racjonalizm gospodarczy. Lokalna współpraca firm daje efekt synergii i wszystkim się opłaca. Polski biznes może uczyć się od najbogatszych państw, w których kupowanie rodzimych produktów czy wykorzystywanie miejscowych surowców to nie hasła, lecz codzienność.
- Specyficzną częścią Małopolski jest Sądecczyzna, w której panuje sprzyjający klimat biznesowy. Właśnie tam, w Krynicy-Zdroju, odbywa się coroczne Forum Ekonomiczne, mające wielkie znaczenie marketingowe. Kilka lat temu napotkało organizacyjną barierę, ale zostało uratowane dzięki zaangażowaniu samorządu województwa.
- Kraków jest silnym ośrodkiem naukowym z potencjałem umożliwiającym zwiększanie innowacyjności przedsiębiorstw z Małopolski, a poprzez ich kontakty — z całego kraju. Na poziomie lokalnym nie jest jednak możliwe tworzenie rozwiązań prawnych gwarantujących obustronne korzyści oraz zbliżających do siebie światy nauki i biznesu.
- Małopolscy przedsiębiorcy potrzebują zewnętrznego zasilania finansowego, niektórzy uważają jednak, że pieniądze unijne powinny być przeznaczane przede wszystkim na infrastrukturę komunikacyjną czy informatyczną, a nie wprost na wspieranie działalności biznesowej — zgodnie z filozofią dawania wędki, a nie ryby.