Kraków z Mittalem szukają inwestorów

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 10-11-2010, 00:00

ArcelorMittal Poland wnosi hutnicze grunty do strefy gospodarczej. Może sam też w nie zainwestuje…

Miasto i stalowy koncern zbudują strefę aktywności gospodarczej

ArcelorMittal Poland wnosi hutnicze grunty do strefy gospodarczej. Może sam też w nie zainwestuje…

Przedstawiciele ArcelorMittal Poland, Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego podpisali list intencyjny dotyczący utworzenia strefy aktywności gospodarczej w Nowej Hucie.

— Scalimy pojedyncze, niewielkie grunty należące do każdego z partnerów, by zaoferować inwestorom atrakcyjne tereny inwestycyjne — mówi Stanisław Kracik, wojewoda małopolski.

— W użytkowaniu wieczystym ArcelorMittal Poland znajduje się większość z 500 ha, na których powstać ma strefa — mówi Sylwia Winiarek, rzecznik stalowego koncernu.

Stalowo i nowocześnie

Firma nie zdecydowała jeszcze, na jakich warunkach — sprzedaż, dzierżawa itp. — wniesie je do strefy. Deklaruje natomiast pomoc w porządkowania gruntów, tworzeniu infrastruktury, jak i promocji terenu. Obecnie sygnatariusze porozumienia przygotowują masterplan, by przyciągnąć inwestorów.

— Zakładamy pozyskanie inwestorów oferujących przedsięwzięcia z dziedziny nowoczesnych technologii. Chcemy, by powstała strefa na wzór parku przemysłowo-technologicznego — dodaje wojewoda.

Na hutniczych terenach koncernu nie powinno zabraknąć stalowej działalności.

— Nie wykluczamy również inwestycji ArcelorMittal na terenach strefy — twierdzi Sylwia Winiarek.

ArcelorMittal Poland od czasu wejścia w prywatyzację hut obiecywał inwestycje w nowoczesne hutnicze technologie czy działania naukowo-badawcze. Jako największy na świecie koncern hutniczy ArcelorMittal od dawna w wielu krajach prowadzi badania nowych gatunków stali i nowych jej zastosowań. Ale na czym miałyby polegać inwestycje w nowohuckiej strefie —tego na razie nie ujawnia.

Magnesem przyciągającym inwestorów do strefy ma być m.in. infrastruktura.

— Mówimy o budowie w pobliżu drogi ekspresowej S-7, jest linia kolejowa — mówi Stanisław Kracik.

Na terytorium strefy zostaną zbudowane drogi, linie energetyczne i gazowe. Kolejny bodziec to oczywiście inwestycyjne ulgi. Tereny, dla których znajdą się inwestorzy, mogą wchodzić do Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. To oznacza zwolnienia z podatków do wysokości 50 proc. inwestycji.

Unikatowa sytuacja

— Podobnie stało się w Niepołomicach. Tam z 490 ha obszaru przemysłowego ponad 207 ha należy do strefy. Zainwestowały tu m.in. MAN, Nidec Motors, Woodward, FoodCare czy Hannecard. Łącznie jest 45 firm zatrudniających 4,5 tys. osób. Zostało jeszcze około 100 ha wolnych terenów, w tym 20 ha w strefie. Te tereny powoli się jednak kończą i Kraków pozostanie bez terenów inwestycyjnych. Dlatego ten pomysł jest świetny — komentuje Krystyna Sadowska z krakowskiej strefy.

Ta inwestycja może zmienić oblicze miasta. Kraków to potęga pod względem liczby centrów outsourcingowych, ale jego bolączką jest brak terenów pod inwestycje produkcyjne. Tak duży obszar w Małopolsce należący do jednego właściciela to unikatowa sytuacja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane