Krakowska Armatura szuka 40 mln zł

Aneta Sienicka
opublikowano: 1998-11-13 00:00

Krakowska Armatura szuka 40 mln zł

CHĘTNYCH NIE BRAKUJE: Na temat inwestorów mogę powiedzieć na razie tylko tyle, że są chętni na zakup nawet całego pakietu akcji — mówi Adam Czuma, dyrektor KFA. fot. ARC

Krakowska Fabryka Armatur (KFA), jeden z największych producentów armatury w Polsce, potrzebuje 40 mln zł na wymianę parku maszynowego. W tym celu firma sprzeda 80 proc. akcji, ale wyłącznie inwestorowi finansowemu.

Od początku tego roku KFA jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Obecny właściciel upoważnił Agencję Prywatyzacji i Restrukturyzacji Przedsiębiorstw Państwowych do zbycia 80 proc. akcji spółki. 15 proc. obejmą pracownicy, a pozostałe 5 proc. zatrzyma Skarb Państwa. Rokowania z inwestorami zaczną się prawdopodobnie na początku grudnia. Obecnie trwają prace nad wyceną majątku spółki, której kapitał założycielski wynosi 27 mln zł.

Fabryka potrzebuje pieniędzy na modernizację, oczekuje więc inwestora finansowego. Zainteresowanie zakupem akcji wyraziło już kilka firm i banków krajowych oraz zagranicznych.

Finansowe oczekiwania

— Nie potrzebujemy inwestorów z branży, bo doskonale radzimy sobie w produkcji armatury. Oczekujemy natomiast znacznego zastrzyku finansowego, musimy bowiem zmodernizować park maszynowy oraz zmienić organizację pracy — mówi Adam Czuma, dyrektor Krakowskiej Fabryki Armatur.

Zarząd Krakowskiej Fabryki Armatur pracuje nad obniżaniem kosztów produkcji. Postawił sobie również trzy cele, których realizacja zwiększy zyski przedsiębiorstwa. Są to: uzyskanie do końca 1999 r. ISO 9001, opracowanie programu wzrostu zyskowności oraz skomputeryzowanie firmy.

Łazienkowy potentat

Krakowska fabryka jest jednym z wiodących producentów armatury w Polsce. Ma około 50 proc. udziałów w rynku. Produkuje głównie armaturę łazienkową i aluminiowe grzejniki centralnego ogrzewania. Na początku września pojawiły się na rynku nowe produkty: baterie w stylu retro, seria baterii Jantar z oprawionym w złoto kawałkiem bursztynu oraz nowe grzejniki.

Fabryka zatrudnia 1600 osób. Około 10 proc. swoich wyrobów eksportuje, m.in. do Rosji, Niemiec, Czech, Grecji i RPA.