Krauze: odejście Pawła Gricuka nie jest tragedią

Agnieszka Berger
10-06-2010, 06:55

Główny akcjonariusz Petrolinvestu zapewnia, że spółka nie musi martwić się o pieniądze

Prokom dofinansuje Petrolinvest szybciej niż fundusze — przekonuje Krauze. 50 mln zł to tylko początek.

Zmiana szefa i wiceszefa Petrolinvestu to nie katastrofa ani początek końca — zapewnia Ryszard Krauze, prezes i właściciel Prokom Investemnts, głównego akcjonariusza spółki naftowej, a zarazem przewodniczący rady nadzorczej Petrolinvestu. Właśnie wczoraj rada oficjalnie przyjęła do wiadomości rezygnację Pawła Gricuka, prezesa, i Marcina Balickiego, wiceprezesa spółki, z ubiegania się o miejsce w zarządzie kolejnej kadencji.

— Rada rozpatruje obecnie cztery kandydatury na stanowisko prezesa. Na szczegóły jeszcze za wcześnie. Kandydaci to Polacy, jednak wszyscy mają w swojej zawodowej karierze doświadczenia międzynarodowe związane z pracą w firmach z branży naftowej. Wszyscy są spoza spółki — mówi Ryszard Krauze, ucinając spekulacje dotyczące kandydatury Rafała Juszczaka, wiceprezesa Prokom Investments, który na walnym Petrolinvestu zwołanym na 25 czerwca zostanie powołany w skład rady nadzorczej spółki.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Krauze: odejście Pawła Gricuka nie jest tragedią