Kredyt Bank PBI zbiera na BZ
Dzisiaj Kredyt Bank PBI wystartuje na rynku z kolejną emisją akcji. W ramach publicznej subskrypcji bank zaoferuje 32 583 993 akcje serii R o wartości nominalnej 5 zł każda i cenie emisyjnej 12,2 zł. Emisja przeprowadzana jest z prawem poboru. Za dwie dotychczas posiadane akcje każdy akcjonariusz ma prawo objąć jedną nową. Zapisy, przyjmowane od dzisiaj, zakończą się 1 marca. Inwestorzy nie będący akcjonariuszami Kredyt Banku PBI, a zainteresowani ofertą, mają możliwość wzięcia w niej udziału poprzez zakup praw poboru na giełdzie. Obrót tym instrumentem GPW rozpoczęła 12 lutego. Handel prowadzony będzie do 22 lutego.
ŚRODKI pozyskane od akcjonariuszy kierownictwo banku chce przeznaczyć na udział w konsolidacji polskiego sektora bankowego. Kredyt Bank PBI przegrał pierwszą rundę potyczek o przejęcie innego banku giełdowego — Banku Ochory Środowiska. Jako pierwsza instytucja finansowa w kraju potwierdził za to udział w batalii o zakup Banku Zachodniego. 11 lutego władze banku złożyły na ręce przedstawiciela Skarbu Państwa pisemną deklarację potwierdzającą zainteresowanie nabyciem do 80 proc. akcji ostatniego przeznaczonego do sprywatyzowania banku, wydzielonego dziesięć lat temu roku ze struktur NBP.
Z PROSPEKTU emisyjnego wynika, że Kredyt Bank PBI nie podpisał (i nie zamierza tego uczynić) umowy gwarantującej powodzenie oferty. Jednak inwestorzy nie powinni martwić się o jej losy. Komisja Nadzoru Bankowego wydała zezwolenie na objęcie przez Kredietbank N.V. (akcjonariusza posiadającego 6 101 607 akcji Kredyt Banku PBI, które zapewniają 9,36-proc. udział w jego w kapitale akcyjnym) akcji uprawniających do wykonywania do 33 proc. głosów na WZA Kredyt Banku PBI. Prawdopodobnie Belgowie zechcą jak najszybciej skorzystać ze swych uprawnień. Sądzić tak można z przebiegu poniedziałkowych i wczorajszych transakcji pakietowych. Łącznie zmieniło w nich właściciela 7 107 510 praw poboru. Każe to przypuszczać, że to właśnie ten inwestor był kupującym. Dodatkowo zarząd warszawskiego banku zabezpieczył się, zostawiając sobie możliwość indywidualnego przydziału akcji, które nie znajdą nabywców.
W CIĄGU 12 miesięcy 1998 roku Kredyt Bank PBI odnotował zdecydowany wzrost wyników finansowych. Przychody z tytułu odsetek i wynik na działalności bankowej, które wyniosły odpowiednio 1 454,4 mln zł oraz 695 mln zł zwiększyły się ponad trzyipół- krotnie. Zysk brutto został wypracowany na poziomie 231,1 mln zł, a wynik netto 140,8 mln zł. Oznacza to odpowiednio 4,6-krotny oraz 4,8-krotny wzrost. Znaczna poprawa wynikała jednak ze zwielokrotnienia skali działalności banku, w wyniku przejęcia PBI. Wyniki mogły być jeszcze lepsze, gdyby nie zaangażowanie Kredyt Banku PBI na rynku rosyjskim. Z tego tytułu bank zmuszony został do utworzenia rezerw wysokości 100 proc. na wszystkie wschodnie należności. Łączne obciążenie wyniku finansowego z tego tytułu przekroczyło kwotę 28 mln zł. Zarząd banku opublikował prognozy na rok bieżący. Wynika z nich, że akcjonariusze mogą spodziewać się zysku brutto wysokości 330 mln zł oraz netto na poziomie 205 mln zł. Biorąc pod uwagę coraz większą skalę działalności banku, gdyby plany te się sprawdziły, ponad 40-proc. wzrost zysków w obu przypadkach powinien być przyjęty z zadowoleniem.
ANALITYCY giełdowi nie spodziewają się jednak, aby bank uzyskał na koniec roku wyniki zaprezentowane w prospekcie. Zwracają uwagę na błędne ich założenia. Kierownictwo banku przyjęło cenę kredytu lombardowego na poziomie 18 proc. na koniec 1999 roku, podczas gdy już teraz jest on o jeden punkt procentowy niższy. Specjaliści nie wierzą też w 5,1-proc. wzrost tegorocznego PKB. Dlatego też uważają, że bank zamknie rok zyskiem wysokości około 170 mln zł. Tym niemniej oceniają cenę rynkową banku jako atrakcyjną. Zwracają uwagę na znaczne dyskonto w porównaniu z innymi instytucjami finansowymi notowanymi na giełdzie. Dlatego też nie mają wątpliwości, że oferta zakończy się sukcesem.
Artur Sulejewski