Kredyt Inkaso chce 61 mln zł od Bestu

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2016-08-18 19:06

Miała być fuzja jest wojna. Jej kolejne oblicze to pozew sądowy o niebagtelną kwotę.

Kredyt Inkaso pozwało Best i Krzysztofaa Borusowskiego, czyli w praktyce swojego największego akcjonariusza, o 60,7 mln zł.

Ma to być równowartość szkody jaką Best wyrządził Kredyt Inkaso rozpowszechniając nieprawdziwe i pomawiające informacje dotyczące zarządu Kredyt Inakso, rzekomych nieprawidłowości w spółce, rzekomego fałszowania sprawozdań finansowych i braku umocowania zarządu do działania w jej imieniu.

Według Kredyt Inkaso rozpowszechnianie tych informacji było bezposrednią przyczyną wypowiedzenia umów zarządznia portfelami wierzytelności przez fundusze Trigon i Agio.

Jeszcze pod koniec 2015 r. Kredyt Inkaso i Best przekonywały, że do 2020 r. razem na rynku wierzytelności będą mogły więcej. Zakładały 400 mln zł więcej wpłat z efektu synergii. Sprawa wydawała się prosta, bo większościowy akcjonariusz Bestu — Krzysztof Borusowski — jest największym akcjonariuszem Kredyt Inkaso (również przez Best). Na WZA z kwietnia 2016 r. Best został jednak zmarginalizowanyprzez koalicję innych akcjonariuszy — z TFI i OFE na czele