KREDYT LEASE ZARZUCA KPL OPIESZAŁOŚĆ
Przedstawiciele Kredyt Lease twierdzą, że Konferencja Przedsiębiorstw Leasingowych nie działa skutecznie. Władze KPL absolutnie się z tymi zarzutami nie zgadzają. W ostatnim czasie opuścił organizację Europejski Fundusz Leasingowy.
Wśród firm działających w branży panuje podzielona opinia na temat skuteczności działań podejmowanych przez Konferencję Przedsiębiorstw Leasingowych.
Krytyka
Sławomir Bielec, zastępca dyrektora generalnego Kredyt Lease ostro krytykuje osiągnięcia KPL.
— Przyglądaliśmy się poczynaniom tej organizacji z boku. Kilka miesięcy temu złożyliśmy wniosek o przystąpienie do Konferencji, jednak po pierwszych doświadczeniach stwierdziliśmy, że nie zajmuje się ona skutecznie problemami firm leasingowych — opowiada Sławomir Bielec.
Uważa on, że KPL sprawdza się jeśli idzie np. o opracowywanie wyników branży, ale nie ma siły przebicia, aby skutecznie zabiegać o ochronę interesów swoich członków.
Dowód
Według Sławomira Bielca, najlepszym przykładem braku skuteczności KPL jest to, iż przez kilka ostatnich lat nie wpłynęłą pozytywnie na rozwiązanie problemów fiskalnych związanych z leasingiem. Podkreśla on, że jest to znak, który potwierdza kryzys tej organizacji. Podobną wymowę może mieć wystąpienie ze struktur Konferencji Europejskiego Funduszu Leasingowego.
Przedstawiciele EFL odmówili nam skomentowania swej decyzji tłumacząc, że nie chcą wprowadzać zamieszania w środowisku w chwili, gdy trwają prace nad uregulowaniem prawnym leasingu.
Obrona
Zarzuty Sławomira Bielca oburzyły władze Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych.
— Warunki do uprawiania leasingu w Polsce są dobre. Jest to po części zasługą naszej organizacji. Firma, która wyraziła opinię, że KPL się nie sprawdza, albo nie wie, o czym mówi, albo narzeka, żeby narzekać — komentuje zarzuty Wojciech Kolańczyk, przewodniczący Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych i prezes BG Leasing.
Jego zdaniem, ustawa wcale nie jest niezbędna do tego, aby leasing w naszym kraju funkcjonował normalnie. Podkreśla on, że w zdecydowanej większości krajów tego typu regulacji nie ma.
Wojciech Kolańczyk dodaje, że jeśli komuś nie podoba się działanie KPL, to powinien domagać się zmian metodami demokratycznymi, bądź uszanować wolę większości.
Natomiast projekt ustawy sporządzony przez organizację nie przeszedł, zdaniem przewodniczącego, z powodów politycznych.
— Uważam jednak, że nikt lepszego projektu nie przygotował — mówi Wojciech Kolańczyk.
Andrzej Płochocki, dyrektor biura KPL, podkreśla, że projekt trafił do Sejmu w 1997 roku w okresie intensywnych prac nad konkordatem. Kolejne opóźnienie wywołała powódź z lipca 1997 roku. Po zmianie układu sił na scenie politycznej ustawa została odrzucona.
— Jak widać, pokonanie tych wszystkich barier jest bardzo trudne — zauważa Andrzej Płochocki.
Pomysł
Zdaniem Sławomira Bielca powinna zostać powołana do życia nowa organizacja, reprezentująca interesy leasingodawców. Nie wiadomo jednak, czy firma znajdzie chętnych do wzięcia udziału w takim przedsięwzięciu.
— Nie neguję tego rodzaju działań, lecz moim zdaniem w tym wypadku decyzja może być powodowana ambicjami — uważa Wojciech Kolańczyk.
Podkreśla on, że podzieliłoby to środowisko i poważnie je osłabiło.
— EFL postanowił działać na własną rękę, odcinając się od stanowiska konferencji. Otrzymałem jednak zapewnienie, że rezygnacja nie jest związana z chęcią stworzenia nowej organizacji — dodaje Wojciech Kolańczyk.
NOWA PROPOZYCJA: Rozważamy możliwość wystąpienia do firm z kapitałem bankowym z propozycją utworzenia nowej organizacji — mówi Sławomir Bielec, zastępca dyrektora generalnego w Kredyt Lease. fot. B. Skrzyński