Kredyt zaufania

Roman Nowicki
opublikowano: 2005-11-29 00:00

Na razie podtrzymujemy poparcie dla programu mieszkaniowego Prawa i Sprawiedliwości, upatrując w nim możliwości przerwania pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego i pogarszania się stanu istniejących zasobów mieszkaniowych. Wprawdzie nigdy nie wierzyliśmy, że rząd wybuduje 3 miliony mieszkań w deklarowanym przez siebie czasie. Ale obecnie deklaracje ilościowe nie mają większego znaczenia. Ważne jest, czy nowy rząd podejmie szerokie działania zmierzające do stopniowej poprawy sytuacji mieszkaniowej Polaków i stworzy dla młodego pokolenia perspektywy na własny dach nad głową. Aby to się powiodło, w najbliższym czasie rząd powinien skorygować narodowy plan rozwoju na lata 2007-13, aby nadać wyraźny priorytet budownictwu mieszkaniowemu.

Ułatwi to uzyskanie środków unijnych na infrastrukturę i uzbrajanie terenów budowlanych. Pozwoli również na obniżenie podatków i utrzymanie w dłuższej perspektywie 7-proc. stawki VAT w budownictwie mieszkaniowym. Konieczna jest również korekta budżetu na rok 2006 w celu zapewnienia nakładów na realizację ustaw o budownictwie socjalnym, termorenowacji budynków i TBS-ów.

Rząd musi również podjąć zdecydowane działania na rzecz stabilizacji prawa. W tym celu powinien powołać w trybie pilnym zespół do spraw jednoczesnej nowelizacji ustaw decydujących o rozwoju inwestycji w Polsce (chodzi m.in. o planowanie przestrzenne, zamówienia publiczne, prawo budowlane, ochronę środowiska). Należy także przygotować średniookresowy program rozwoju budownictwa mieszkaniowego w randze ustawy.

Na razie minister Polaczek potwierdził, że sprawy budownictwa są przedmiotem szczególnego zainteresowania rządu. Najbliższe miesiące i lata potwierdzą, czy wielki program mieszkaniowy PiS był tylko elementem gry wyborczej czy też będzie z konsekwencją reali- zowany. Jeżeli tak się nie stanie, będzie to dla tego rządu wielka kompromi- tacja.

Roman Nowicki, Kongres Budownictwa