Kredyt zaufania uchroni przed kontrolą

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2014-01-23 00:00

Odprawy celne przez internet lub w siedzibie odbiorcy towaru mają ułatwiać pracę przedsiębiorcom. Zmieniają się też kryteria kontroli. Celnicy będą oceniać wiarygodność firmy, a nie jej towaru

WYWIAD PULSU BIZNESU Z JACKIEM KAPICĄ, WICEMINISTREM FINANSÓW, SZEFEM SŁUŻBY CELNEJ

GOSPODAROWANIE ZASOBAMI:
 Musimy przenosić ciężar finansowania
 z wydatków osobowych na rozwiązania
 informatyczne. Od 2008 r. nie było
 waloryzacji wynagrodzeń w administracji.
 W związku z tym zasada jest taka: urzędników
 powinno być mniej, ale powinni lepiej
 zarabiać. Staramy się w wyważony sposób
 wykorzystywać pieniądze na realizację takiej
 polityki — mówi Jacek Kapica, wiceminister
 finansów, szef Służby Celnej. [FOT. ARC]
GOSPODAROWANIE ZASOBAMI: Musimy przenosić ciężar finansowania z wydatków osobowych na rozwiązania informatyczne. Od 2008 r. nie było waloryzacji wynagrodzeń w administracji. W związku z tym zasada jest taka: urzędników powinno być mniej, ale powinni lepiej zarabiać. Staramy się w wyważony sposób wykorzystywać pieniądze na realizację takiej polityki — mówi Jacek Kapica, wiceminister finansów, szef Służby Celnej. [FOT. ARC]
None
None

Co szef Służby Celnej, który ma też własne doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, szykuje dobrego przedsiębiorcom w tym roku?

Rozwiązania ułatwiające prowadzenie działalności i usprawnienia Służby Celnej, aby można było prowadzić biznes bez ingerencji kontrolnej. Dziś przedsiębiorcy mogą wywiązywać się z obowiązków z dala od urzędu. Wiele formalności można dopełnić elektronicznie. Odchodzimy od konieczności obecności przedsiębiorcy czy jego towaru w oddziale celnym, będziemy dokonywać odpraw w firmach. Jeśli zajdzie potrzeba, celnicy dojadą na kontrolę, ale w większości odprawa zostanie dokonana elektronicznie.

W Strategii działania służby na lata 2014-20 zapowiedziano szersze wykorzystanie takich możliwości. Czyli jakie?

Podam konkretny przykład: dzisiaj technika pozwala uzyskać informacje o imporcie towarów, zanim dotrą do granicy. Wykorzystamy to, umożliwiając wcześniejsze zgłoszenie towaru przez spedytora.

Odprawa przed przybyciem? Na czym ma to polegać?

W sensie prawnym odprawy dokonuje się po dostarczeniu towaru. Ale można ją usprawnić. Każdy kontener musi być opisany w manifeście frachtowym, który ma też formę elektroniczną. Operator statku wie, co transportuje i dokąd. Kiedy znajdzie się na polskich wodach, zanim zawinie do portu, złoży wstępnie dokumenty celne w systemie elektronicznym. Na tej podstawie funkcjonariusze celni ocenią, czy ładunek zostanie poddany rewizji czy nie, oraz wstępnie zostaną wyliczone należności celno-podatkowe. Operator portowy po wyładunku kontenera na nabrzeże również odnotuje to w systemie. W ten sposób potwierdzi, że towar znalazł się w gestii polskiej Służby Celnej. Jeśli nie będzie żadnych rozbieżności, organ celny już tylko wciśnie „enter”, czyli postawi pieczątkę elektroniczną, zwalniając towar do dyspozycji zgłaszającego.

Od kiedy tak będzie?

Zaczynamy już, od portów morskich. Wkrótce przyjdzie czas na porty lotnicze.

— Ministerstwo Finansów pochwaliło się zniesieniem ograniczeń w korzystaniu z ułatwień tzw. bezpośredniej dostawy, czyli dostarczenia towaru do miejsca innego niż urząd celny, np. do odbiorcy, pod warunkiem waszej zgody. Czy wzrosło zainteresowanie taką możliwością?

Projekt „bezpośrednia dostawa” to kolejny przykład większej elastyczności w odprawach celnych, wdrażany zgodnie z nową strategią. Odpowiednia zmiana rozporządzenia dotyczącego tzw. miejsc uznanychobowiązuje od 24 grudnia minionego roku. Wcześniej, aby uzyskać zgodę, wymagano od przedsiębiorcy np. stałego obrotu, potwierdzenia prowadzenia działalności itp. Dziś o uzyskanie zgody na dwa lata lub jednorazowo jest dużo łatwiej, ale nie każdy wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie.

To znaczy?

Przy rozpatrywaniu wniosku musimy ocenić wiarygodność podmiotu.

…czyli będzie obserwowany.

Raczej będzie analizowane, czy możemy wnioskodawcy udzielić kredytu zaufania.

Przedsiębiorcy narzekają, że czynności kontrolne utrudniają działalność. Piszecie o tym w swojej strategii. Czy kontrole staną się mniej uciążliwe?

Analiza ryzyka wystąpienia nieprawidłowości prowadzona przez Służbę Celną dotyczyła do tej pory przedmiotu importu — jego ilości, wartości, kraju pochodzenia. Od września zeszłego roku przechodzimy na analizę podmiotową, czyli ocenę wiarygodności firmy.

Czy należy rozumieć, że teraz funkcjonariusz celny przyjrzy się uważniej firmie, która importuje?

Oceni, czy jest wiarygodna. Jeśli tak, nie powinna być kontrolowana. Chyba że sprowadza towary specjalnego przeznaczenia, „towary wrażliwe”, podlegające obowiązkowemu nadzorowi. W każdym razie dzięki analizie podmiotu wiemy, czym ona się zajmuje i czy jest wiarygodna z naszego punktu widzenia.

To znajdzie się w jakiejś ewidencji?

Owszem, na nasze potrzeby. To nic nadzwyczajnego, każdy jest gdzieś oceniany, np. w banku. Przedsiębiorca też ocenia, komu może udzielić kredytu kupieckiego.

Chce pan powiedzieć, że każdy musi wpaść w oko rentgena…

W przeciwnym wypadku należałoby do wszystkich stosować równe kryteria, czyli sprawdzać każdego „na wszelki wypadek”. Tak było kiedyś. W 2007 r. kontrolowano 30 proc. przesyłek celnych, obecnie 4-5 proc., a poziom ujawnianych nieprawidłowości jest taki sam. To możliwe, tylko gdy mamy więcej informacji o podmiotach i towarach, które zgłaszają do odprawy. Poza tym wyznaczamy wskaźniki efektywności działań, np. że 60-70 proc. kontroli ma być pozytywna, czyli zakończyć się wynikiem finansowym i przynieść wpływy budżetowi państwa. Aby osiągnąć taki cel, trzeba najpierw przemyśleć, kogo sprawdzić. Jeśli tylko 20 proc. kontroli będzie z wynikiem, to znaczy, że w 80 proc. kontroli niepotrzebnie przedsiębiorcom zawrócono głowę. Nie ma sensu kierować funkcjonariuszy do działań kontrolnych, które nic nie przyniosą. Zatem powinno być ich mniej i powinny być skuteczne.

Jak będziecie typować firmy do kontroli?

Znany nam, przestrzegający prawa przedsiębiorca, który komunikuje się z urzędem, nie powinien obawiać się częstych kontroli. Inaczej jest w przypadku nowej, nieznanej firmy lub takiej z siedzibą w biurze wirtualnym. Powinniśmy wtedy tego przedsiębiorcę poznać.

Pana resort wyraźnie nie lubi tych biur.

Wiele zależy od rodzaju działalności. Ważne, aby importer czy eksporter był nam znany, miał odpowiedni majątek. Gdy przez rok popracuje w takim biurze, płacąc podatki, będzie zaufanym przedsiębiorcą jak inni.

U ilu przedsiębiorców ujawniane są nieprawidłowości? Na czym one polegają?

Nieprawidłowości identyfikujemy w 1,5 proc. zgłoszeń celnych. To obszar legalnie działających podmiotów. Tego typu naruszenia to m.in. kwalifikowanie towaru do grup z niższą stawką celną, podawanie nieprawdziwego kraju pochodzenia albo zgłaszanie do odprawy towaru innego niż sprowadzony. Obok tego istnieje jednak obszar, który stanowi znacznie większą skalę. To nielegalny obrót takimi towarami jak np. susz tytoniowy. W legalnym obrocie susz powinien trafiać do uprawnionych podmiotów pośredniczących lub składów podatkowych, tymczasem bywa sprzedawany jako tytoń do palenia czy ściółka dla gołębi.

Na liście przemytniczej królują też paliwa, alkohol, a od lat prym wiodą papierosy. Jak z tym walczycie?

Uszczelniliśmy przejścia graniczne. Praktycznie każda ciężarówka jest skanowana, samochody osobowe kontrolowane, a wysokie kary odstraszają. Przemyt przenosi się na zieloną granicę.

Ile wynoszą kary?

Obecnie średnie mandaty za ujawnienie papierosów to 600-800 zł, za ok. 8 kartonów. Badania KPMG pokazują, że skala przemytu papierosów to 13-15 proc. całej sprzedaży na rynku. Produkcja w Polsce sięga 55 mld sztuk. Czarny rynek liczy ok. 7 mld sztuk i ten poziom jest stały od kilku lat, mimo wzrostu akcyzy.

Zachęcał pan kiedyś „mrówki” do zakładania działalności gospodarczej. Czy ktoś dostosował się do zaleceń?

Umowy o małym ruchu granicznym i co za tym idzie większe zakupy cudzoziemców, dokonywane w Polsce, dały szanse znalezienia pracy i wyzwoliły legalną aktywność gospodarczą.

Bez tych zmian nie było takich możliwości.

Tak, ale brak perspektyw na danym terenie nie jest usprawiedliwieniem dla popełniania przestępstwa.

Kiedy bieda piszczy, ludzie są zdeterminowani.

Ja muszę stać na straży prawa. W każdym razie po zmianach w małym ruchu granicznym mieszkańcy pracują w hipermarketach,sklepach z elektroniką, materiałami budowlanymi, motoryzacyjnymi, które są masowo wywożone na Ukrainę. Również więcej Rosjan niż Polaków przekracza granicę Okręgu Kaliningradzkiego. Wiele osób założyło własną działalność gospodarczą.

Ale wiadomo, że nie wszyscy. Przemyt wędruje zieloną granicą. Na dodatek w świecie globalnym szara strefa nie próżnuje, że wspomnę o hazardzie, którego jest pan zagorzałym przeciwnikiem. Co czeka gry, które toczą się w internecie?

Kontrole i prewencja. Nie dotrzemy do tych, którzy z serwerów za granicą oferują gry hazardowe, ale dosięgamy ich pośredników, którzy zamieszczają tutaj linki lub reklamy prowadzące do gier. Podejmujemy również działania w stosunku do osób udostępniających usługowo miejsca na swoich serwerach dla umieszczania niedozwolonych treści hazardowych. Po naszych interwencjach wyłączono już ponad 130 linków do stron z nielegalnymi treściami. Zwróciliśmy również uwagę właścicielom domen, że łamią polskie przepisy. Wyłączyli oni już ok. 100 stron internetowych naruszających prawo. Ścigamy też nielegalną reklamę i promocję gier hazardowych w internecie. Dotychczas ukarano ponad dwudziestu sprawców, którzy oferowali niedozwolone reklamy lub promowali gry hazardowe. Jednocześnie w Unii Europejskiej toczy się dyskusja, jak określić zasady wzajemnego poszanowania warunków panujących w danym kraju. Niektóre stosują administracyjne blokowanie stron, my nie. Parlament Europejski wydał rezolucję, w której uznał, że hazard w internecie godzi w interesy ekonomiczne, społeczne i wezwał Komisję Europejską do uregulowania problemu.

Czy Służbie Celnej wystarczy pieniędzy i sił na usprawnienia i obsługę rosnącego obrotu?

Dzięki modernizacji, którą przeszła Służba Celna od 2008 r., liczba pojazdów przejeżdżających przez granicę wschodnią od 2009 r. wzrosła o 60 proc. Mamy lepszy sprzęt, ładunek można prześwietlić w dwie minuty, na przejściach towarowych są pasy odpraw dla pustych ciężarówek. Od 2008 r. przesunęliśmy 500 etatów na granicę unijną, a 100 w 2013 r. W tym roku kilkadziesiąt osób podejmie pracę na rozbudowywanych przejściach. Zatrudnienia w Służbie Celnej nie zwiększamy, w ubiegłym roku ograniczyliśmy je wręcz o 420 osób.

Kontrole szarej strefy w 2014 r.

Według założeń tegorocznych planów kontroli, Służba Celna (SC) będzie zajmować się szczególnie 9 obszarami, określanymi jako obszary wysokiego i średniego ryzyka wystąpienia nieprawidłowości.

1. Papierosy — przemyt, obrót papierosami z nielegalnych źródeł, nielegalna produkcja. Według badań KPMG, w 2012 r. szara strefa wynosiła 13 proc. rynku tytoniowego. Straty budżetu państwa z niepobranych należności szacuje się na 2,7 mld zł. Dyrektorom granicznych izb celnych wyznaczono cel ujawnienia co najmniej 30 proc. potencjalnego przemytu papierosów.

2. Tytoń do palenia, cygara i cygaretki. Według KPMG w 2012 r. szara strefa wyniosła 6 tys. ton. SC wyliczyła, że w 2013 r. od stycznia do kwietnia z nielegalnego tytoniu wyprodukowano ok. 350 mln sztuk papierosów. Straty budżetu — 1,9 mld zł.

3. Susz tytoniowy — nowy obszar działań SC od 2013 r. Na skutek działań kontrolnych nielegalnego obrotu zajęto towary o łącznej wartości 7,9 mln zł.

4. Benzyny, oleje napędowe i smarowe — nabycie bez zapłaty akcyzy i opłaty paliwowej. Efekty finansowe kontroli z I połowy 2013 r. to 100 mln zł (wyższe o 20 proc. niż rok wcześniej), wartość zajętych towarów — 8,3 mln zł (wzrost o 45 proc.).

5. Oleje opałowe — sprzedaż bez akcyzy. Efekty finansowe kontroli z I półrocza 2013 r. to 142,3 mln zł, wartość zajętego towaru — 8,3 mln zł.

6. Gry hazardowe urządzane z wykorzystaniem mediów elektronicznych — nowy obszar ryzyka. Swoją uwagę SC skieruje szczególnie na terminale internetowe (m.in. typu „CSANI”) oraz przyjmowanie zakładów wzajemnych przez podmioty nieposiadające zezwolenia.

7. Gry hazardowe na automatach do gier bez pośrednictwa internetu — urządzane np. w punktach, gdzie zawieszono legalną działalność, wygasły zezwolenia lub je cofnięto.

8. Alkohol etylowy skażony i wyroby na jego bazie. Efekty finansowe kontroli z I połowy 2013 r. to 26,2 mln zł, wartość zajętego towaru — 4,3 mln zł.

9. Alkohol etylowy nieskażony i wyroby na jego bazie. Według SC, podwyżka akcyzy może zwiększyć nielegalny obrót. Na razie jego poziom nie wymagał intensywnych działań kontrolnych.