Kredyty eksportowe są nadal zbyt drogie

Rafał Jesswein
17-01-2001, 00:00

Kredyty eksportowe są nadal zbyt drogie

Środki na finansowanie handlu z zagranicą

Jedynie 7,8 proc. polskich eksporterów korzystało z kredytów eksportowych. Dla małych i średnich przedsiębiorstw są one praktycznie niedostępne.

Z badań ankietowych przeprowadzonych na zlecenie Departamentu Promocji Gospodarczej Ministerstwa Gospodarki wynika, że 4,1 proc. producentów uznało obowiązujący system kredytowania eksportu za wystarczający, podczas gdy aż 61,4 proc. eksportujących firm ma o nim negatywną opinię. Większość eksporterów (64,6 proc.) organizuje swoją działalność bazując na własnych środkach albo kredytach zaciąganych w bankach zagranicznych, gdyż krajowe są zbyt drogie, a korzystanie z nich utrudnia obowiązujący system zabezpieczeń i zbyt skomplikowane procedury.

Dopłaty to za mało

Nieskuteczny okazał się system dopłat do oprocentowania kredytów eksportowych (ustawa z 5 stycznia 1995 r. o dopłatach do oprocentowania niektórych kredytów bankowych). Zaplanowana na ten cel w 2000 roku kwota 10 mln zł nie została wykorzystana. W konsekwencji zmniejszono planowane w projekcie budżetu państwa na rok 2001 wydatki na ten cel do poziomu 7,7 mln zł.

— Nowelizacja ustawy, którą udało się nam przedstawić w Sejmie, podwyższa znacznie próg owej dopłaty, co powinno zmienić tę sytuację. W roku 2001 przedsiębiorstwa z pewnością będą zainteresowane korzystaniem z tego instrumentu pomocy w kredytowaniu eksportu — zapewniał Igor Mitroczuk, dyrektor Departamentu Promocji Gospodarczej w Ministerstwie Gospodarki, podczas grudniowego posiedzenia sejmowej Komisji Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

Problem polegał na tym, że ustawa umożliwiała bankom kredytującym kontrakt eksportowy, zastosowanie dopłaty na poziomie nie większym niż 0,2 proc. całkowitego kosztu kredytu, powiększonego o ustawową marżę. Przy obowiązującej stopie oprocentowania kredytu (do 25 proc. w skali roku) i inflacji oscylującej wokół 10 proc., refundacja na poziomie jednej piątej wartości oprocentowania nie była dla przedsiębiorców atrakcyjna.

— Przy obowiązującej w Polsce wysokiej stopie procentowej, zainteresowanie kredytem eksportowym wśród firm jest bardzo niewielkie. Skoro zaś nie ma kredytu eksportowego, czyli podstawy, na której działa zapis o dopłatach, wówczas nie ma i samych dopłat. Udało nam się zwiększyć poziom tej dopłaty dwukrotnie, co sprawia, że przedsiębiorstwa o długim cyklu inwestycyjnym, które bez kredytu nie poradzą sobie na rynku trzecim, będą zainteresowane skorzystaniem z naszej propozycji — przekonywał posłów Igor Mitroczuk.

Słaby system

Kredytowaniu eksportu nie sprzyjał też obowiązujący system ich ubezpieczeń. Działalność w zakresie gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeń kredytów eksportowych, od 1991 r. prowadzi wyłącznie Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, proponująca ochronę ubezpieczeniową gwarantowaną przez Skarb Państwa oraz gwarancje udzielane na własny rachunek. Z pierwszej możliwości skorzystało 3,8 proc. respondentów ankiety, z drugiej – 4,6 proc. Co trzeci z ankietowanych postulował przy tym lepsze dostosowanie systemu ubezpieczeń do warunków działania małych i średnich przedsiębiorstw.

Rafał Jesswein

r.jesswein@pb.pl tel. (22) 611-62-71

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Jesswein

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kredyty eksportowe są nadal zbyt drogie