Kredyty walutowe sprzyjają e-kantorom

[MAS]
opublikowano: 2012-02-28 00:00

KOMENTARZ

PAWEŁ MAJTKOWSKI

Expander, Związek Firm Doradztwa Finansowego

Płacenie rachunków lub obsługa operacji bankowych przez internet skracają czas transakcji i pozwalają zaoszczędzić pieniądze. Do czynności, które można wykonać w sieci, dołączyły kupno i wymiana walut. To możliwe dzięki coraz bardziej popularnym kantorom internetowym, które są dostępne w Polsce od około dwóch lat. Rozwój tego typu usług to m.in. odpowiedź na dużą liczbę kredytów mieszkaniowych udzielonych w obcej walucie.

Do niedawna kredytobiorcy musieli kupować waluty w bankach i przez to byli narażeni na wysokie spready walutowe (różnica między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty w banku) tych instytucji. Dzieje się tak, ponieważ wysokość raty kredytu zaciągniętego w obcej walucie nie zależy tylko od jej kursu na światowych rynkach, ale także od ceny pośrednictwa jej sprzedaży przez banki i tradycyjne kantory.

Kupowanie waluty przez internet ma dobre i złe strony. Niewątpliwą przewagą takiej wymiany dewiz nad tradycyjnym jest cena. Firmy zajmujące się transakcjami walutowymi nie mają placówek ani pracowników, więc nie wytwarzają kosztów, przez co ich usługi są tańsze. Dzięki temu w e-kantorach można uzyskać lepsze kursy kupna i sprzedaży. Inną zaletą wirtualnych kantorów jest oszczędność czasu — operacja zakupu/zbycia waluty sprowadza się do kilku kliknięć. Ponadto wirtualne kantory są otwarte 24 godziny przez siedem dni w tygodniu. Brak konieczności udawania się do kantoru daje poczucie bezpieczeństwa w przypadku, gdy wymienia się większą ilość pieniędzy. Wtedy nie jest się narażonym na kradzież.