Dotyczy to m.in. wicepremiera Igora Sieczina, który jest przewodniczącym rad dyrektorów (rad nadzorczych) koncernów Rosnieft i Inter RAO oraz ministra energetyki Siergieja Szmatko, stojącego na czele rad nadzorczych Gazpromu i RusHydro.
Listę 17 przedsiębiorstw, z których rad nadzorczych mają odejść
wicepremierzy i ministrowie, opublikowano na stronie internetowej Kremla.
Reuters pisze, że domaganie się przez Miedwiediewa, by Sieczin i inni
ludzie Putina odeszli z rad nadzorczych firm państwowych podsyciło spekulacje na
temat rzucenia przez prezydenta wyzwania swemu mentorowi przed wyborami
prezydenckimi w marcu 2012 roku.
Agencja odnotowuje, że obaj wspólnie rządzą Rosją od czasu, gdy w 2008
roku Miedwiediew zastąpił Putina na urzędzie prezydenta; Reuters dodaje, że
Putin jest powszechnie uważany za silniejszego z nich dwóch. Obaj zapowiadali,
że wspólnie zdecydują, który z nich wystartuje w przyszłorocznych wyborach
prezydenckich. Analitycy różnią się w ocenach powagi rozdźwięków, jakie
zauważono między Miedwiediewem a Putinem.
30 marca, podczas zorganizowanej w Magnitogorsku narady, poświęconej
modernizacji gospodarki i poprawie klimatu inwestycyjnego w Rosji, Miedwiediew
polecił rządowi, by ten do końca czerwca wymienił wicepremierów i ministrów w
radach dyrektorów kontrolowanych przez państwo koncernów na niezależnych
dyrektorów.
Zdaniem prezydenta, należy odejść od praktyki, kiedy to członkowie rządu,
"odpowiadający za regulacje w konkretnych branżach, zasiadają w radach
dyrektorów koncernów, funkcjonujących w warunkach konkurencji".
"Rząd powinien zainicjować podjęcie w tym półroczu przez zgromadzenia
akcjonariuszy podstawowych koncernów decyzji o zamianie branżowych ministrów i
wicepremierów na niezależnych dyrektorów" - oświadczył Miedwiediew, który w
latach 2002-08, będąc szefem Administracji Prezydenta a potem pierwszym
wicepremierem, kierował radą dyrektorów Gazpromu.
W radach dyrektorów koncernów i banków z dominującym udziałem kapitału
państwowego zasiada większość członków gabinetu Władimira Putina, w tym sam
premier, który stoi na czele takiego gremium we Wnieszekonombanku (WEB),
należącym w 100 proc. do państwa.
Na opublikowanej przez Kreml liście znaleźli się wicepremierzy - Wiktor
Zubkow (Gazprom, Rosagroleasing), Igor Sieczin (Rosnieft, Inter RAO, OSK i
Rosnieftiegaz), Aleksiej Kudrin (bank VTB, Agencja Ubezpieczeń Wkładów), a także
ministrowie: obrony - Anatolij Sierdiukow (Oboronserwis), energetyki - Siergiej
Szmatko (RusHydro, FSK, Transnieft, Gazprom), transportu - Igor Lewitin
(Aerofłot, Szeremietiewo), rolnictwa - Jelena Skrynnik (Zjednoczona Kompania
Zbożowa), łączności i środków przekazu - Iwan Szczegoliew (Inwestycyjna Kompania
Łączności, telewizja Kanał Pierwszy).
Zdaniem mediów w Rosji, inicjatywa Miedwiediewa uderza jednak głównie w
Sieczina, jednego z najbardziej zaufanych współpracowników Putina i głównego
wykonawcę jego polityki energetycznej. Ten były oficer KGB jest jednym z
najbardziej wpływowych ludzi w Rosji. To w jego rękach skupione są dźwignie
zarządzania sektorem naftowym i gazowym. Jest on uważany za przywódcę
kremlowskich jastrzębi.