NFI PZU Management chętnie pomoże HIP Holdingowi sprzedać prawie 24 proc. akcji Vistuli. Swoich papierów nie odda.
Trzy narodowe fundusze inwestycyjne z grupy PZU, które wraz ze spółką matką kontrolują prawie 37 proc. akcji Vistuli, nie zamierzają szybko sprzedawać walorów tej spółki. Według wyceny rynkowej, warte są one ponad 17 mln zł.
My nie sprzedamy...
— Sytuacja Vistuli wyraźnie się ustabilizowała. Poczekamy rok-dwa i zobaczymy — mówi Wojciech Grzybowski, prezes NFI PZU Management, firmy zarządzającej narodowymi funduszami inwestycyjnymi z grupy PZU.
Poprawę kondycji Vistuli zauważyli drobni gracze i wywindowali kurs do 10 zł, czyli do najwyższego poziomu od 2000 r. Spółka redukuje zadłużenie (z 48 mln zł na początku 2003 r. do 16 mln zł obecnie), a niebawem poda wyniki finansowe za czwarty kwartał. Gdyby spełniły się zapowiedzi odrobienia straty z trzech pierwszych kwartałów, to w czwartym Vistula zarobiłaby na czysto co najmniej 2 mln zł. W tym roku firma planuje zysk netto rzędu 3 mln zł.
...ale ich zachęcamy
Warto jednak pamiętać, że grupa PZU pracuje nad sprzedażą aktywów związanych z NFI. Strategia wobec odzieżowej spółki może się więc zmienić. Możliwe są także inne zmiany w akcjonariacie.
— Wciąż udziałowcem Vistuli pozostaje HIP Holding. Mogliby go zastąpić inwestorzy finansowi i za takim rozwiązaniem optujemy — dodaje prezes PZU NFI Management.
W ubiegłym roku PZU, działając w grupie z innymi udziałowcami (m.in. nieobecnym już w akcjonariacie BRE Bankiem), toczyło z HIP Holding zażartą walkę o wpływy w Vistuli. Zarejestrowaną w Holandii spółkę, która posiada niecałe 24 proc. akcji odzieżowej firmy, oskarżano, że promowana przez nią marka Artisti Italiani naraziła Vistulę na finansowe straty. Sprawa wzajemnych oskarżeń trafiła do sądu, ale PZU udało się zminimalizować wpływy HIP Holding i dziś to ono rozdaje karty. Komentarza HIP Holding nie udało nam się uzyskać.