Krótkie odbicie dolara

  • Marek Rogalski
21-03-2016, 11:54

Kluczowe informacje z rynków:

Chiny: Ludowy Bank Chin ustalił dzisiaj średni kurs USD/CNY na poziomie 6,4824 wobec 6,4628 w piątek i  jednocześnie wpompował w rynek 130 mld CNY w ramach 7-dniowych operacji repo. Odnotowano też wypowiedzi trzech oficjeli. Minister ds. handlu (Gao) stwierdził, że marcowe dane nt. bilansu handlowego mogą pokazać znaczące odbicie po tym, jak odczyty za styczeń i luty były zbieżne z globalnymi trendami. Umiarkowanym optymistą, co do perspektyw gospodarki był też wicepremier Zhang, który stwierdził, że ostatnie dane wskazują na stabilizację gospodarki, pomimo utrzymujących się ryzyk jej spowolnienia. Pesymistyczne sygnały napłynęły z Ludowego Banku Chin, którego szef powtórzył, że poziom długu firm w relacji do PKB pozostaje zbyt wysoki. Nadmienił jednak, że bieżące dane wskazują, że tempo odpływu kapitału z Chin wyraźnie zmalało, a PBOC będzie nadal stabilizował kurs juana. Inny przedstawiciel banku centralnego (Yi Gang) stwierdził, że kwestia wprowadzenia podatku Tobina wciąż pozostaje w sferze akademickiej (w zeszłym tygodniu pojawiły się spekulacje, że władze mogłyby zdecydować się na taki krok, aby ograniczyć spekulacje walutą). Głos zabrał też premier Li Keqiang, który po raz kolejny wykluczył możliwość dewaluacji juana. Dzisiaj opublikowane zostały też dane nt. indeksów Minxin PMI, które w marcu poszły wyraźnie w górę (wcześniej ich publikacja była zawieszona).

Australia: Premier Malcolm Turnbull zdecydował się odwlec w czasie do 3 maja przyjęcie tegorocznego budżetu i wezwał parlament do wdrożenia znaczących reform rynku pracy. W przeciwnym razie zapowiedział przeprowadzenie przedterminowych wyborów już 2 czerwca.

USA: James Bullard – szef oddziału FED w St.Louis stwierdził w piątek wieczorem, że bank centralny powinien rozważyć podwyżkę stóp, gdyż jesteśmy blisko osiągnięcia celów w polityce monetarnej. Jednocześnie odszedł od wcześniejszych twierdzeń związanych z jego zdaniem malejącymi oczekiwaniami inflacyjnymi. Teraz dostrzega, że inflacja bazowa jest dość bliska celu wyznaczonemu przez FED. Z kolei w opinii wypowiadającego się dzisiaj Jeffrey’a Lackera z oddziału FED w Richmond oczekiwania inflacyjne są dobrze zakotwiczone i ta będzie się w najbliższych latach zbliżać w stronę celu 2 proc.

Eurostrefa: Przedstawiciel ECB – Erkki Liikanen (szef Banku Finlandii dał do zrozumienia, że ECB nadal posiada środki do walki z inflacją i ich użyje, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Zwrócił też uwagę na zagrożenia płynące z zewnątrz. Z kolei inny członek ECB (Couere) zwrócił uwagę, że ECB nie jest w stanie samodzielnie stworzyć warunków dla stabilnego wzrostu gospodarki i konieczne są zmiany w polityce fiskalnej rządów. Natomiast w opinii  kolejnego członka ECB (Galhau) należy uważać na tzw. uboczne efekty utrzymywania się zbyt niskiej inflacji – dodał jednak, że strefa euro nie znajduje się obecnie w stanie deflacji.

Wielka Brytania: W piątek o swoim odejściu z rządu Davida Camerona poinformował minister pracy Ian Duncan Smith, który jednocześnie mocno skrytykował plan radykalnych cięć wydatków na pomoc społeczną. Jednocześnie był on zdeklarowanym zwolennikiem Brexitu

Naszym zdaniem:  „Jastrzębie” słowa Jamesa Bullarda, który ma w tym roku prawo głosu w FOMC nie wpłynęły znacząco na zmianę oczekiwań rynku, co do terminu pierwszej podwyżki stóp – nadal wyceniany jest wrzesień (chociaż przed środowym komunikatem FED był to nawet czerwiec). Związku z tym odbicie dolara na rynkach jest „kosmetyką”, biorąc pod uwagę jego mocne osłabienie po wspomnianych informacjach w środę. To może sugerować, że poszukiwanie nowego poziomu równowagi jest jeszcze przed nami. Koszyk BOSSA USD w ujęciu tygodniowym sugeruje nawet zejście w okolice dołka z maja ub.r przy 78,29 pkt.

Dzisiaj dolar najbardziej zyskuje do funta, który traci po informacji o dymisji ministra pracy, które zwiększają obawy związane z Brexitem. Dlaczego? Minister ostro skrytykował ostatnie pomysły rządu dotyczące mocnych cięć w wydatkach socjalnych, co tym samym może zaważyć na popularności rządu. Nie ukrywał też, że jest zwolennikiem wyjścia z Unii Europejskiej. Reasumując – jeżeli Cameron zacznie tracić w sondażach, to trudno będzie mu przekonać przeciwników UE i niezdecydowanych, jak mają głosować w czerwcowym referendum. Gorzej, jeżeli część wyborców potraktuje to wydarzenie, jako test popularności dla rządu. Wydaje się jednak, że na razie te wnioski są zbyt daleko idące – zobaczymy, jakie będą kolejne sondaże nt. referendum.

Układ techniczny GBP/USD bardziej faworyzuje funta – na dziennym wykresie odbiliśmy się od dawnej linii wzrostowej trendu (choć ta była wyraźnie naruszona 15 i 16 marca). Jeżeli uda się powrócić wyraźnie ponad poziom 1,4420 to będzie to pozytywny sygnał na kolejne dni. Zresztą w Tygodniku FX zaznaczaliśmy, że funt ma większe prawdopodobieństwo marszu w górę, niż w dół na układach z głównymi walutami.

W przypadku EUR/USD wypowiedzi ECB nie wnoszą wiele do obrazu rynku. Obserwowana korekta mocnego ruchu w górę po FED zdaje się kończyć. Naruszenie wsparcia przy 1,1247 wydaje się być nietrwałe. Potwierdzeniem powrotu do trendu wzrostowego będzie mocne wyjście ponad poziom 1,1280. Wtedy moglibyśmy spekulować o złamaniu ostatniego szczytu przy 1,1342.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Krótkie odbicie dolara