Zamykam oczy, więc cię nie widzę. A skoro cię nie widzę, to nie istniejesz —dziecinne? Tak działa Krajowy Rejestr Sądowy (KRS). Na podstawie wniosku wykreśla akcjonariusza. A ten nie może zaprotestować, bo sąd odrzuci jego odwołanie jako złożone przez osobę, która nie figuruje w KRS. To tylko jedna ze słabości KRS. Inna to nieinformowanie o postępowaniu — wykreślony wspólnik czy prezes może się o tym dowiedzieć na długo po fakcie. Nieuzasadnianie decyzji — wady wymieniać można długo.
Słabość KRS ujawnia się rzadko — w kilkudziesięciu przypadkach na kilkadziesiąt tysięcy wpisów rocznie. Jeśli decyzja dotyczy zmiany adresu, nazwy, to szybkie dokonywanie zmian może być wzorem dla innych instytucji. Problem pojawia się na etapie zmiany władz i wspólników, gdy w spółce jest konflikt właścicieli. Bo choć w teorii KRS jedynie rejestruje zmiany, to w rzeczywistości jego orzeczenia rozstrzygają. Strona, która figuruje w dokumentach rejestrowych, ma pełną kontrolę nad spółką. Wykreślona nie ma żadnych praw.
Niestety, do procedury rozstrzygania przez KRS prawnicy mają wiele uwag. Opisaliśmy dwie kontrowersyjne sprawy, gdzie orzeczenia sądu zaprzeczały logice, a czasem i faktom. Ginące dokumenty, przeoczenia referendarza doprowadziły, że ktoś przejmował firmę, a inny ją tracił. Jeśli gra idzie o tak dużą stawkę, to chęć wpłynięcia na decyzję sądu jest ogromna. Lepsza procedura odsunęłaby od sądu podejrzenia, a przedsiębiorcom pozwoliła ufać KRS.