Kruger wyszedł ze Skolwinu
Na najbliższym NWZA Skolwin podwyższy kapitał o 4,5 mln zł. Ze szczecińskiej fabryki papieru wycofał się kanadyjski koncern Kruger, którego akcje przejął pomorski biznesmen — Witold Sarosiek.
Na zbliżającym się NWZA Fabryki Papieru Szczecin-Skolwin podjęta zostanie uchwała o podniesieniu kapitału z 24,4 do 28,9 mln zł. Walory mają zostać objęte przez dotychczasowych akcjonariuszy. Nie ma już wśród nich koncernu papierniczego Kruger, który sprzedał swój blisko 10-proc. pakiet. Jego nabywcą został Witold Sarosiek, szczeciński biznesmen i jednocześnie konsul honorowy Czech. Obecnie posiada on już 41,8 proc. akcji Skolwinu.
Brakuje 80 mln zł
Ubiegły rok Skolwin zakończył stratą wynoszącą 18 mln zł. Po pierwszym kwartale 2001 r. ma jednak zysk sięgający 3,5 mln zł.
— Było to możliwe dzięki podwyżce cen papieru. Jednak chcąc uniezależnić się od koniunktury na rynku, musimy zainwestować m.in. w zmianę technologii produkcji. Dzięki temu będziemy mogli zrezygnować z przerobu drewna i celulozy na rzecz makulatury — mówi Jacek Pietryka, prezes Skolwinu.
Na sfinansowanie całości inwestycji szczecińska spółka potrzebuje 120 mln zł.
— Mamy około 40 mln zł. Pozostałą część chcemy uzyskać głównie z kredytów. Nie mamy na nie szans, dopóki nie uprawomocni się układ z wierzycielami, który zawarliśmy w grudniu 2000 r. — mówi prezes Pietryka.
Wartość układu przekracza 34 mln zł, do niektórych wierzytelności zgłosił się więcej niż jeden właściciel. Te wątpliwości musi wyjaśnić sąd. Jacek Pietryka i Witold Sarosiek liczą jednak, że uprawomocnienie nastąpi jeszcze przed wakacjami.
— Na wykonanie planowanej inwestycji potrzebujemy 12 miesięcy. Pierwsza jej część — budowa oczyszczalni biologicznej, wartej około 10 mln zł, jest już realizowana i w sierpniu powinna być gotowa — mówi Witold Sarosiek.
W perspektywie GPW
Zdaniem prezesa, środki konieczne do realizacji inwestycji nie są jak na branżę papierniczą duże i powinny szybko się zwrócić.
— Chcemy przerabiać około 107 tys. ton makulatury rocznie. To pozwoli nam na oszczędności do 35 mln zł w ciągu jednego roku — twierdzi Jacek Pietryka.
Układ z wierzycielami wpływa także na długookresowe plany Skolwinu.
— Po spłaceniu wszystkich długów i zmianie technologii produkcji chcemy wprowadzić Skolwin na warszawską giełdę. Powinno to nastąpić w perspektywie czterech lat — mówi Witold Sarosiek.