Kruk kupuje pożyczki

opublikowano: 18-03-2019, 22:00

Przejęcie Wongi to krok w kierunku rozwoju nowej linii biznesowej wrocławskiego windykatora. W grę wchodzi też ekspansja zagraniczna

Grupa Kruk to największy windykator nad Wisłą. Ma on ambicję zbudować równie silną pozycję w segmencie pożyczek pozabankowych. Pierwszy krok w tym kierunku zarząd Kruka zrobił w piątek wieczorem, podpisując wstępną deklarację przejęcia 100 proc. udziałów w polskiej Wondze, spółce należącej do brytyjskiej spółki o takiej samej nazwie. Sprzedaż polskiego aktywa to pokłosie upadku Wongi na Wyspach (więcej na ten temat w ramce obok).

— Rozwój działalności pożyczek konsumenckich na otwartym rynku to jeden z elementów strategii Kruka na lata 2019- 24, który ma stanowić niewielki, dodatkowy potencjał do naszego głównego i największego biznesu nabywania wierzytelności i zarządzania nimi. W dłuższym terminie postrzegamy tę inwestycję jako część strategicznego rozwoju Kruka na rynku consumer finance. Celem jest stworzenie wiodącej instytucji w tej branży. Zdecydowaliśmy się na przejęcie Wongi, ponieważ stosuje ona profesjonalny system zarządzania ryzykiem kredytowym. Ponadto zarówno proces weryfikacji, jak pożyczania od początku do końca przeprowadza przez internet. Podobne wymogi będziemy stosować w przypadku ewentualnych podobnych transakcji w przyszłości. W tej chwili nie prowadzimy jednak konkretnych rozmów — informuje Piotr Krupa, prezes Grupy Kruk.

Zarząd Kruka nie informuje, ile będzie kosztowało przejęcie Wongi. Piotr Krupa ujawnia jednak, że wielkość transakcji jest relatywnie niewielka w porównaniu do rocznych inwestycji Kruka w portfele wierzytelności. W zeszłym roku windykator kupił wierzytelności za 627 mln zł, zdobywając tym samym ponad 30-procentowy udział w tym rynku.

— Mamy bardzo mocne własne przepływy pieniężne i dobry dostęp do finansowania, a dywersyfikacja rodzajów biznesów i inwestycji będzie korzystna dla grupy — twierdzi prezes Kruka.

— Biznes windykacyjny i pożyczkowy są komplementarne. Tzw. chwilówki cechują się relatywnie wysokim odsetkiem spłat nieregularnych, co jest naturalnym polem działania Kruka. Oznacza to, że już od początku do końca, czyli od momentu udzielenia pożyczki po windykację, Kruk będzie kontrolował klienta. Na obecnym etapie nie znamy ceny i warunków przejęcia, więc trudno coś więcej powiedzieć o ostatecznej atrakcyjności transakcji. Kruk ujawnia, że Wonga.pl na bieżący rok przyniesie stratę na poziomie netto, mimo wysokiej efektywności kosztowej. Powodem mają być ograniczone możliwości dostępu do finansowania. Po przejęciu przez wrocławskągrupę problem ten miałby zniknąć, a poprawa rentowności nastąpić skokowo. W pierwszej kolejności Kruk zamierza zwielokrotnić skalę biznesu Wongi w Polsce, a w kolejnym — przejść do ekspansji zagranicznej — ocenia Adam Zajler, analityk Domu Maklerskiego Millennium.

Kolejny pożyczkodawca w grupie

Jeśli dojdzie do sfinalizowania transakcji (zgodzić na nią musi się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów), Wonga będzie drugą firmą pożyczkową w portfelu windykatora. Pierwsza to Novum, spółka zbudowana przez Kruka od podstaw w 2010 r. Obecnie działa zarówno w Polsce, jak i w Rumunii. W zeszłym roku na obu rynkach firma udzieliła około 9 tys. pożyczek gotówkowych o wartości ponad 59 mln zł. Jej przychody wyniosły 14,9 mln zł. Oferta Novum skierowana jest głównie do portfelowych klientów Kruka — tych, którzy spłacili swoje długi lub spłacają je regularnie, a jednocześnie nie mogą pożyczyć pieniędzy w bankach. Udział Wongi na polskim rynku pożyczek pozabankowych jest niewielki — zaledwie 4-procentowy.

W zeszłym roku firma udzieliła pożyczek o łącznej wartości 268 mln zł. Podczas swojej siedmioletniej obecności nad Wisłą po raz pierwszy, a zarazem jedyny Wonga odnotowała zysk netto w 2017 r. Zarobiła 5,9 mln zł. Tomasz Fedyna, członek zarządu Wonga Polska, tłumaczy że głównymi czynnikiem wpływającym na poprawę wyników w 2017 r. był wzrost przychodów o 33 proc. r/r. przy jednoczesnym utrzymaniu stabilnych kosztów działalności operacyjnej. Wzrost spowodowany był zmianami w modelu biznesowym, takimi jak rozwój pożyczek ratalnych na okres do 24 miesięcy, zwiększenie kwot pożyczek oferowanych klientom, a także niskimi kosztami ryzyka.

— Strategia Wongi na kolejne lata zakłada udzielanie pożyczek na coraz wyższe kwoty oraz coraz dłuższe okresy, współpracę z innymi instytucjami finansowymi, rozwinięcie kanałów dystrybucji online — dodaje Tomasz Fedyna.

Dobre wieści dla kardy

Zarząd Kruka nie planuje wrogiego przejęcia. Nie chce też przenosić siedziby Wongi z Warszawy do Wrocławia, gdzie od początku działalności, czyli od 20 lat, windykator ma swoją centralę.

— Planujemy tę inwestycję przede wszystkim z uwagi na polski zespół, który prowadzi Wongę. To dynamiczna i przedsiębiorcza organizacja zatrudniająca 104 osoby z kompetencjami w zakresie sprzedaży online, IT oraz analizy ryzyka. Dlatego zarząd oraz zespół Wongi pozostanie w niezmienionym kształcie i będzie kontynuował dotychczasową działalność. Nie zamierzamy integrować ze sobą spółek — zapewnia Piotr Krupa.

Cień niepewności

— Jeden gracz będzie miał w garści biuro informacji gospodarczej [do Kruka należy ERIF Biuro Informacji Gospodarczej], firmę pożyczkową i windykacyjną. To może budzić wątpliwości innych firm pożyczkowych, które sprzedając portfele wierzytelności windykatorowi muszą pokazać mu wrażliwe dane biznesowe. Gdy Kruk będzie miał w portfelu Wongę, branża pożyczkowa może mieć opory przed współpracą z nim — twierdzi osoba branży pożyczkowej, która zastrzega sobie anonimowość.

OKIEM BRANŻY

Konsolidacja jest konieczna

AGNIESZKA WACHNICKA, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego

Rynek pożyczek pozabankowych jest rozdrobniony. Aktualnie w rejestrze instytucji pożyczkowych, prowadzonym przez KNF, znajduje się 441 podmiotów. Około 80 proc. udziałów w rynku pożyczek należy jednak do 10 największych firm. Oznacza to, że ponad 400 pozostałych osiąga udział w rynku mierzony w promilach. Konsolidacja jest zjawiskiem nieuniknionym, szczególnie biorąc pod uwagę wysoką konkurencyjność rynku i narastającą presję konkurencyjną ze strony sektora bankowego oraz sektora SKOK, które zaczynają być aktywne w segmencie niskokwotowych pożyczek krótkoterminowych. Trzeba mieć na względzie także zmiany regulacyjne, które wpływają na wzrost kosztów działalności firm pożyczkowych. Konsolidację należy uznać za pożądaną, umożliwia bowiem budowanie efektów skali, racjonalizację kosztów i zwiększenie udziału w rynku, ale także sprzyja profesjonalizacji działalności w relacjach z klientami, co powinno przynieść pozytywne skutki dla konsumentów.

OKIEM BRANŻY

Silne wsparcie regulacyjne

JAROSŁAW RYBA, prezes Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych

Sektor pożyczkowy w Polsce nie jest tak dochodowy, jak się wydaje. Branża w 2017 r. zarobiła 212 mln zł. Przeciętnie dochód na klienta wynosi około 70 zł. Wonga, pomimo stosunkowo dużego portfela klientów, pierwsze zyski osiągnęła dopiero w 2017 r. To jeden z dowodów na to, jak trudny jest to biznes. Teraz polski Kruk kupuje brytyjską Wongę - warto zwrócić uwagę, dlaczego do tego doszło. Rynek pożyczek pozabankowych w Wielkiej Brytanii jest w głębokim kryzysie. Problemy reputacyjne były jedną z przyczyn upadku tej firmy. Polski oddział odcinał się od niechlubnych dokonań spółki matki. Wonga.pl od początku stawia na edukację finansową i CSR. Mamy nadzieję, że teraz jeszcze bardziej zaangażuje się w rzeczywiste projekty samoregulacji. Zwłaszcza że Kruk to lider branży windykacyjnej, partner biznesowy wiodących członków Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych i dostawca informacji gospodarczej przez BIG ERIF, który rozumie znaczenie reputacji i konstruktywnego dialogu branżowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy