Krynica Vitamin napoi się na parkiecie

Czołowy producent napojów private label i rozlewca usługowy zamiast do inwestora trafi na parkiet.

W marcu informowaliśmy, że Krynica Vitamin (KV) rozgląda się za inwestorem. Na głównego zainteresowanego rynek typował europejskiego giganta w kategorii napojów private label, holenderskie Refresco. KV zdecydowała się ostatecznie na debiut giełdowy z wstępną datą jeszcze na ten rok, jak wynika z ustaleń „PB”.

Do czasu zamknięcia gazety nie udało nam się porozmawiać z zarządem KV. Jak wynika z informacji w Krajowym Rejestrze Sądowym do szefowania spółce powrócił Piotr Czachorowski, jej założyciel i jeden z akcjonariuszy. W komunikacie skierowanym do swoich kontrahentów KV informuje, że „w związku z dynamicznym rozwojem rynku napojowego oraz sukcesem naszych partnerów (...), spółka (...) rozpoczęła ambitny plan inwestycyjny, mający na celu zwiększenie mocy produkcyjnych oraz rozbudowę zdolności logistycznych.

Aby sfinansować te przedsięwzięcia, został uruchomiony proces pozyskania inwestorów. Po szczegółowej analizie rynku kapitałowego akcjonariusze spółki podjęli decyzję o publicznej emisji akcji na GPW w Warszawie” — czytamy w komunikacie.

Przychody spółki wyniosły w 2013 r. (to ostatnie widoczne dane) prawie 133 mln zł, najwięcej w jej historii, a zysk netto przekroczył 5 mln zł. W zeszłorocznym zestawieniu Gazel Biznesu zajęła 257. miejsce w województwie mazowieckim. Dwa lata temu ówczesny zarządzający KV chwalił się na łamach „PB”, że połowa Polski pije produkowane przez nią energetyki.

Oprócz nich spółka produkuje napoje funkcjonalne, soki, wina i cydry. Chwali się certyfikatami kosher i halal oraz dostawami m.in. do Niemiec, Szwecji, Francji, Słowacji, Czech i coraz większą obecnością na rynkach Bliskiego Wschodu. Wśród jej odbiorców figurują m.in. Żabka, Eurocash, Statoil, Makro, Ruch, HDS Polska.

— Na parkiecie produkcja na zlecenie innych kojarzy się głównie z Grupą Otmuchów [producent słodyczy — red.], której przykład pokazuje, że to bardzo trudny biznes. Ciężko tu o dobre marże, rośnie się dzięki zwiększaniu wolumenu. Spółki spożywcze pokazują w ostatnim czasie coraz lepsze wyniki — w dużej mierze to jednak efekt taniejących surowców, w tym cukru, które w każdej chwili mogą zacząć jednak drożeć — mówi Marek Czachor, analityk Erste Securities. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu