Zakład jest wyposażony w technologie separacji szkła na frakcje kolorystyczne, w tym szkła o granulacji poniżej 10 mm (tzw. miału szklanego). Władze firmy podkreślają, że to pionierskie rozwiązanie w naszym kraju, bo dotąd miał szklany praktycznie nie był w Polsce odzyskiwany.
- Zakład pozwala otrzymać stłuczkę szklaną o najwyższych, niedostępnych dla konkurencji parametrach. Jesteśmy w stanie sprzedać każdą ilość do hut szkła, dla których taki surowiec jest bardzo atrakcyjny. Naszym wyzwaniem nie jest więc sprzedaż produktu, ale pozyskanie szkła do przetworzenia. Bardzo liczymy na wzrost selektywnej zbiórki i nowe regulacje prawne w tym obszarze. Szkło powinno się znajdować nie w lasach i przydrożnych rowach, a w sortowniach – mówi Adam Krynicki, prezes Krynicki Recykling
Obie linie kosztowały ponad 17,2 mln zł. Na inwestycję spółka pozyskała 8 mln zł unijnych funduszy.
Przy zakładzie w Pełnikniach działa centrum badawczo-rozwojowe współfinansowane
z unijnej kasy. Wartość dwóch projektów badawczych wynosi ponad 32 mln zł, z czego Unia dała prawie 12 mln zł.
