Międzyresortowe konsultacje projektu zmian ordynacji podatkowej, przygotowanego przez resort finansów (MF), okazały się stratą czasu. Po pięciu miesiącach uzgodnień ministerstwo dokonało jedynie kilku kosmetycznych zmian i skierowało do Rady Ministrów projekt zawierający wiele groźnych dla podatników pomysłów, jak np.: lustrację kont bankowych, klauzulę obejścia prawa, zniesienie ograniczeń dla kontroli skarbowej, ułatwienie fiskusowi zajmowania majątków podatników czy osłabienie interpretacji podatkowych. Resortowi nie przeszkadza, że wiele jego propozycji może być niezgodnych z konstytucją. Budżet w potrzebie. Eksperci podatkowi nie mają złudzeń.
![STRACH SIĘ BAĆ: Zawieszenie
progu ostrożnościowego czy utrzymanie
wyższego VAT to nic strasznego
wobec zmian w ordynacji podatkowej,
które chce wprowadzić Ministerstwo
Finansów, kierowane przez Jacka
Rostowskiego. [FOT. WM] STRACH SIĘ BAĆ: Zawieszenie
progu ostrożnościowego czy utrzymanie
wyższego VAT to nic strasznego
wobec zmian w ordynacji podatkowej,
które chce wprowadzić Ministerstwo
Finansów, kierowane przez Jacka
Rostowskiego. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/cc7e1997-1ea6-4114-982d-5c6bde7c13b4/34013514-9ffa-5ba9-9ff6-a87cda3c8024_w_830.jpg)
— Ten projekt zawiera fundamentalne, systemowe zmiany.
Jego nowa wersja utrzymuje kluczowe rozwiązania na korzyść fiskusa. Poprawki na rzecz podatników są symboliczne i nie przesłonią obrazu całości — znacznego zwiększenia uprawnień służb skarbowych — mówi Michał Roszkowski, doradca podatkowy, partner w Accreo.
— To najbardziej krytykowany projekt MF od lat. Niestety, negatywne opinie nie wiążą resortu. Z problemem musi zmierzyćsię teraz Rada Ministrów. Decyzja będzie czysto polityczna: zgoda na totalne zwiększenie fiskalizmu w Polsce albo zablokowanie niebezpiecznych dla podatników pomysłów — mówi Andrzej Dmowski, partner zarządzający w kancelarii podatkowej Russell Bedford Polska.
Kto tu rządzi
Ordynacja podatkowa to kluczowa ustawa regulująca zasady postępowania organów skarbowych wobec podatników. W kwietniu 2013 r. MF przedstawiło projekt jej gruntownej zmiany, który spotkał się z gromką krytyką innych resortów, organizacji przedsiębiorców i Rządowego Centrum Legislacji (RCL). Eksperci ostrzegali, że wiele pomysłów fiskusa nie może być zrealizowanych, bo łamią prawa obywatelskie. RCL wskazało, że co najmniej 21 najważniejszych propozycji jest niezgodnych z konstytucją. Ministerstwo się tym nie przejęło. Nowy projekt niewiele się różni od pierwotnego. Rządowi prawnicy też zostali przy swoim. Na pomysłach MF nie zostawiają suchej nitki. Potępiają utrzymanie zmiany najcięższego kalibru, polegającej na wprowadzeniu do ustawy tzw. klauzuli obejścia prawa. Klauzula ta ma służyć fiskusowi do przekreślania legalnych działań podatników, których celem byłoby obniżenie sobie podatku lub jego uniknięcie. W trakcie uzgodnień pomysł został gremialnie uznany za grożący nadużyciami ze strony skarbówki.
W celu poznania punktu widzenia urzędników będzie można poprosić o tzw. opinię zabezpieczającą. MF postawiło zaporowe ceny: 25 tys. zł i 50 tys. zł (przy transakcjach z podmiotami zagranicznymi). Teraz wielkodusznie te opłaty obniżyło.
— RCL podtrzymuje krytyczną opinię co do zasadności i celowości wprowadzenia klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania i związanej z nią opinii zabezpieczającej. Opłaty w wysokości 15 tys. zł i 30 tys. zł stanowić będą istotną barierę w ich pozyskiwaniu — twierdzi Jacek Krawczyk, wiceprezes RCL.
— Te kwoty, nawet po obniżce, nadal są zbyt wysokie, szczególnie dla mniejszych firm, na których opiera się przecież polska gospodarka — mówi Michał Roszkowski. Kto zostanie złapany na klauzulę, będzie musiał dopłacić brakujący podatek. Spadnie też na niego sankcja wynosząca 30 proc. oszczędzonego podatku.
— RCL podtrzymuje uwagę w zakresie niedopuszczalności dodatkowej sankcji finansowej w razie prawomocnego wykazania unikania opodatkowania — zaznacza Jacek Krawczyk.
Walcząc o utrzymanie w projekcie klauzuli (w 2004 r. zakwestionował ją Trybunał Konstytucyjny), MF obiecało, że opracuje definicję sztucznych transakcji podatkowych, do których miałaby ona zastosowanie.
Wygoda władzy
Resort finansów nie chce też zrezygnować z zapewnienia fiskusowi szerokiego dostępu do kont i operacji bankowych podatników. Bankowcy alarmowali, że byłby to koniec tajemnicy bankowej i wiarygodności sektora finansowego. Wiceprezes RCL wytyka MF, że nie wskazuje, po co tak naprawdę fiskusowi pełny dostęp do kont.
— Wskazanie takie wydaje się niezbędne choćby po to, by odeprzeć zarzut, że pozyskiwanie rozszerzonych informacji jest po prostu wygodne i użyteczne dla władzy, a nie konieczne — stwierdza Jacek Krawczyk.
Mimo wszystko krytyka nieco utemperowała zapędy MF. Resort wycofał się z zapisów umożliwiających skarbówce samowolne blokowanie kont bankowych firm oraz karanie banków za odmowę przekazywania organom fiskalnym informacji o rachunkach bankowych klientów. Zamiast kary finansowej będzie tylko skarga do Komisji Nadzoru Finansowego. Rządowi prawnicy ostro krytykują utrzymane w projekcie kolejne pomysły, m.in.: zniesienie obowiązku zawiadamiania firm z 7-dniowym wyprzedzeniem o planowanej kontroli skarbowej, ograniczenie gwarancyjnej roli indywidualnych interpretacji podatkowych, uniemożliwienie podatnikowi wyboru zobowiązania, na poczet którego dokonuje wpłaty, rozdzielenie postępowań w sprawie ustalenia wysokości zobowiązania i w sprawie stwierdzenia nadpłaty, zmuszenie wszystkich organów administracji publicznej do przekazywania skarbówce wszelkich informacji o podatnikach.
Utrzymane
wprowadzenie klauzuli obejścia prawa podatkowego i 30-procentowej sankcji
lustracja rachunków bankowych (wpłat, wypłat, kredytów, operacji finansowych)
uzyskiwanie informacji z banków, firm ubezpieczeniowych, funduszy inwestycyjnych, domów maklerskich, SKOK-ów
uzyskiwanie informacji o obywatelach i firmach od wszystkich organów administracji publicznej
zabezpieczanie się fiskusa na majątkach podatników
ograniczenie wiążących interpretacji podatkowych
wszystkie kontrole skarbowe z zaskoczenia (z rozszerzeniem na wszystkie rodzaje podatków)
uznawanie nadpłat podatku dopiero od chwili ich ujawnienia (obecnie podatnicy dostają odsetki od momentu powstania nadpłaty)
kary pieniężne dla podatników nieprzekazujących skarbówce żądanych dokumentów i informacji
rozszerzenie czynności sprawdzających na kontrahentów podatnika
wszczynanie postępowań wobec osób nieobecnych
Wykreślone
blokowanie przez fiskusa kont bankowych
nakładanie na banki kar pieniężnych za odmowę udzielania skarbówce informacji o podatnikach
przekazywanie fiskusowi informacji z wniosków o kredyty, których nie udzielono