Kryzys do nas puka, ale nie otwierajmy mu drzwi

PB
03-04-2009, 00:00

Eksperci rynku finansowego i przedsiębiorcy są zgodni: banki muszą odblokować kredyt, a rząd lepiej prywatyzować.

Eksperci rynku finansowego i przedsiębiorcy są zgodni: banki muszą odblokować kredyt, a rząd lepiej prywatyzować.

Marian Noga

członek RPP

Banki mają pieniądze, ale nie chcą ich wykorzystać do udzielania kredytów przedsiębiorcom.

Bank centralny może zdecydować się na dwa radykalne rozwiązania: zawieszenie operacji otwartego rynku oraz obniżenie stopy depozytowej. Podał przykłady dowodzące, że sektor finansowy ma płynność: podczas jednego z przetargów ograniczyliśmy ofertę bonów pieniężnych do 18 mld zł. Popyt wzrósł do 48 mld zł. Z tej kwoty 10 mld zł natychmiast wpłynęło na depozyt overnight. Ograniczając podaż chcieliśmy doprowadzić do sytuacji, w której banki miałyby więcej pieniędzy na kredyty dla firm. Kolejny przykład: przed terminem wykupiliśmy obligacje 10-letnie za ponad 8 mld zł. Wszystkie pieniądze, które trafiły do banków, zostały wydane na zakup bonów pieniężnych. Banki nie wykorzystały ich do wzmocnienia akcji kredytowej.

Ludwik Sobolewski

prezes GPW

Warszawska giełda potrzebuje kapitału nie po to, by przetrwać, ale po to, by się rozwijać.

W Polsce nie ma zachęt podatkowych dla rynku kapitałowego. Nie ma się więc co przesadnie cieszyć, że nasz rynek jest większy niż u sąsiadów. Gdyby na stan i wielkość rynku decydujący wpływ miała wielkość kraju, to mielibyśmy więcej autostrad niż Czesi, a Chiny byłyby największą gospodarką świata. GPW powinna być sprywatyzowana, ponieważ potrzebuje kapitału do rozwoju.

Mirosław Gronicki

były wiceminister finansów

Polska jest zakładnikiem światowej gospodarki i dlatego nie unikniemy kryzysu.

Handel światowy załamał się na skutek zahamowania akcji kredytowej banków. Bez uzdrowienia sektora finansowego nie uda się wydźwignąć gospodarki z kryzysu. Przedsiębiorcy nie mogą funkcjonować bez kredytu kupieckiego czy obrotowego.

Polska nie ma szans, aby stać się wyspą szczęśliwości. Jesteśmy zakładnikiem gospodarki światowej i cokolwiek byśmy nie zrobili, to i tak nie unikniemy kryzysu. Jesteśmy dopiero na jego początku. Jednak na świecie są już pierwsze symptomy poprawy. To dobra wiadomość dla Polski, bo to oznaczałoby, że wpływ kryzysu na naszą gospodarkę będzie mniejszy.

Joanna Schmid

wiceminister skarbu

Mimo kryzysu w tym roku

chcemy sprzedać PGE, GPW, Bogdankę, ZA Puławy i Tarnów oraz Ciech.

Sytuacja kryzysowa nie odstrasza resortu od prywatyzacji. Wyceny są niskie, ale spółki są w takiej kondycji, że nie doczekają lepszych czasów. Dzięki kapitałowi z prywatyzacji będą się rozwijały. Największym projektem jest sprzedaż PGE. Będzie to oferta warta około 4 mld zł. Zapraszamy OFE zachęcając je dyskontem. GPW chcemy sprzedać inwestorowi branżowemu. Jesteśmy w prze-dedniu zapraszania inwestorów. Bogdanka trafi na giełdę w czerwcu. ZA Puławy i Tarnów oraz Ciech też mają trafić do inwestorów branżowych.

Mariusz Machajewski

wiceprezes Lotosu

Kryzys gospodarczy nie powinien hamować prywatyzacji.

Obecnie mamy dobry moment na prywatyzowanie. W czasie kryzysu projekt prywatyzacyjny można przeprowadzić taniej niż w czasie hossy, kiedy wiele firm szykuje się do wejścia na giełdę.

Artur Kluczny

wiceszef KNF

Kupowanie akcji

w ofercie

pierwotnej z lewarem to zbyt duże ryzyko.

Można zapomnieć o akcjach z oferty publicznej kupowanych na duży kredyt. Dźwignia finansowa powoduje bowiem zbyt duże ryzyko. Podjęliśmy skuteczne działania, aby temu zapobiegać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Kryzys do nas puka, ale nie otwierajmy mu drzwi