Podczas gdy w ciągu pięciu lat zagraniczni pożyczkodawcy zmniejszyli swoją ekspozycję na Ukrainę o połowę z 40 do 20 proc. aktywów w tamtejszym sektorze bankowym, o tyle rosyjskie banki utrzymały swoją obecność na poziomie 12 proc. Są one najmocniej zaangażowane ze wszystkich obcych kredytodawców. W porównaniu np. z austriackimi instytucjami ich ekspozycja jest ponad dwukrotnie wyższa.
Agencja Moody’s, powołując się na prezydenta Rosji Władymira Putina ocenia, że Ukraina winna jest czterem rosyjskim bankom (Gazprombank, Vnesheconombank (VEB ), Sbierbank i Bank VTB) około 28 mld USD.
„Oceniamy, że ekspozycja tych banków na Ukrainie sięga 20-30 mld USD. To spora kwota zważywszy, że ich łączny kapitał Tier 1 wynosił na koniec czerwca „tylko” 105 mld USD” – napisał Moody’s w prognozie kredytowej.
Dodatkowo instytucja szacuje, że aż 35 proc. pożyczek bankowych udzielonych Ukrainie może być problematyczna i trudna do odzyskania.