Spadkowa seria złotego trwa. Wczoraj kurs euro wzrósł już do 3,3920 zł, czyli najwyżej od czerwca. Notowania euro pokonują kolejne opory, potwierdzając coraz gorsze nastawienie inwestorów do walut naszego regionu. Wynika to głównie z napiętej sytuacji w Rosji i na Ukrainie.
Zawirowania polityczne sprawiają, że inwestorzy zagraniczni wycofują się z rynków wschodzących. Traci na tym również polska waluta. Dodatkowo para EUR/USD nadal jest dość nisko, co wpływa niekorzystnie na notowania walut rynków wschodzących. Dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy mogą być sygnałem do korekty kursu EUR/USD. Ruch ten przełożyć się powinien na kilkugroszowe, krótkie umocnienie złotego. W średnim terminie jednak nie należy się spodziewać powrotu polskiej waluty do wzrostów.
Mikołaj Kusiakowski
DM TMS Brokers