Problem nadmiernego zadłużenia ujawnił się w Europie najmocniej w Grecji, ale dość szybko objął także Portugalię, Hiszpanię i Irlandię.
- To jest przypomnienie, że każdy kraj ma swój limit – powiedział Rosenberg dziennikowi The New York Times. – Nasze zaniepokojenie jakością kredytową państw nie zmniejszy się w najbliższym czasie – dodał.
Według Rosenberga, problemy euro oznaczają dobry czas dla dolara.
- W krainie ślepców jednooki jest królem – powiedział. – Dolar jest tym jednookim – dodał.
Podkreślił, że nie oznacza to iż amerykańska gospodarka ma już problemy za sobą.
- Obserwując sytuację w Europie, nie jest nawet jasne, że istota problemów tu w naszym kraju została rozwiązania – powiedział Rosenberg. – Sytuacja wciąż jest niestabilna: bilanse gospodarstw domowych, opóźnienia w spłatach zadłużenia, niewypłacalność, ceny domów – to wszystko może się jeszcze pogorszyć. Ludzie myślą, że jeśli zamkniemy jeden rozdział historii zapaści kredytowej, cała księga jest skończona – dodał.
To błąd, twierdzi były główny ekonomista rynku Ameryki Północnej w Merrill Lynch.
- Niestety, myślę, że jesteśmy dopiero w początkowej fazie – powiedział Rosenberg.
MD, moneynews.com