Nastroje w branży maklerskiej od dobrych kilku kwartałów są słabe. I się pogarszają. Obroty na giełdzie spadają, niewiele firm myśli o debiucie. To sprawia, że domy maklerskie myślą, jak przetrwać czy gdzie przyciąć koszty. Ale nie wszystkie — w drugą stronę idzie Societe Generale.
Od stycznia do francuskiej grupy dołączy Filip Paszke, jeden z najbardziej znanych maklerów w Polsce. Z rynkiem kapitałowym związany jest od 15 lat, do czerwca był członkiem zarządu i szefem zespołu akcji w DM BZ WBK.
— Strategia zakłada oferowanie pełnej gamy produktów na rynku kapitałowym, dlatego budujemy mocny zespół akcji. Udało nam się pozyskać Filipa Paszkego, który jest jednym z najlepszych na rynku specjalistów, jest znany i ceniony nie tylko w Polsce, ale również na Ukrainie i Litwie. Nie narzekał na brak ofert pracy, dlatego tym bardziej się cieszę, że wybrał Societe Generale — mówi Krzysztof Walenczak, dyrektor generalny Societe Generale Corporate & Investment Banking (SG CIB) w Polsce.
Filip Paszke od stycznia będzie szefem zespołu akcji i ma sprawić, że Societe Generale stanie się mocnym graczem na rynku emisji akcji i wezwań.
— Bez względu na to, czy koniunktura na rynku będzie dobra czy zła, Warszawa będzie regionalnym centrum finansowym i dlatego tworzymy tu zespół kompetencji na cały region — mówi Krzysztof Walenczak.
Kolejnym krokiem Societe Generale będzie zbudowanie zespołu instrumentów dłużnych, wzmocnienie działu analiz i rozwój działalności brokerskiej. Krzysztof Walenczak przekonuje, że światowi inwestorzy są zainteresowani polskimi spółkami. SG CIB chce to wykorzystać.
— Chcemy być znaczącym graczem na rynku. Naszym celem jest także dostarczanie płynności na GPW, i to w widocznej skali. Chcemy być w 10. pod względem obrotów na GPW. Wykorzystamy relacje globalne, by przyciągnąć zagranicznych inwestorów, nie będziemy koncentrować się na walce o obsługę polskich instytucji, bo naszą przewagą jest globalna skala działalności — mówi Krzysztof Walenczak. Konkurenci oceniają ruch SG CIB jako odważny, ale mądry.
— W przyszłym roku bardzo prawdopodobne jest kilka dużych transakcji IPO, w tym prywatyzacyjnych. A rynek zapewne odbije szybciej, niż wszystkim się wydaje, i wtedy w lepszej pozycji będą ci gracze, którzy mają mocne zespoły. Wiele banków inwestycyjnych działa zgodnie z cyklem, zatrudnia na górce, zwalnia na dołku. Ruch Societe Generale jest zdecydowanie antycykliczny. To rozsądne posunięcie, bo teraz dużo łatwiej jest zbudowaćzespół. To dobry sygnał, że globalna instytucja chce działać w Polsce, budując lokalny zespół — mówi Grzegorz Zawada, dyrektor DM PKO BP. SG CIB chce przekonać kompleksowością oferty.
— Jesteśmy jednym z nielicznych banków globalnych, które mają tak silną obecność lokalną. Oferujemy pełną obsługę firm od kredytów i depozytów, przez doradztwo finansowe aż do obsługi transakcji — mówi Krzysztof Walenczak.
Został szefem SG CIB w czerwcu, ale instytucja już zdążyła pokazać siłę. Była członkiem konsorcjum, które reprezentowało Azoty Tarnów w obronie przed przejęciem przez Acron i doradzało Zelmerowi w poszukiwaniu inwestora, którym został Bosch Siemens.