Biznesowa branża wydawnicza nie ma powodów do narzekań. Polscy menedżerowie wydają na fachowe książki coraz więcej pieniędzy. A będzie jeszcze lepiej. Wchodzimy do UE — wydawcy zacierają ręce.
Zapotrzebowanie na publikacje fachowe z roku na rok jest w naszym kraju coraz większe. Sektor książek biznesowych i prawniczych jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się na rynku polskich wydawnictw. Odbiorcy instytucjonalni i korporacyjni okazują się bowiem bardzo stabilnymi klientami — pomimo kryzysu nękającego polską gospodarkę. Mało tego.
Jak podkreśla Jacek Włodarczyk, konsultant w Book Marketing Research (BMR), badania rynku w tym sektorze wskazują, że największy wzrost obrotów publikacji fachowych dopiero nastąpi. Kiedy? To oczywiste: w momencie wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej.
— O atrakcyjności wydawniczego sektora biznesowego mogą świadczyć inwestycje wydawców zagranicznych. Z siedmiu największych podmiotów, kontrolujących 80 proc. obrotów w sektorze, aż pięć posiada udział obcego kapitału. Menedżerowie w tych oficynach należą do najlepiej opłacanych specjalistów na rynku wydawniczym. Ponoć tylko sektor edukacyjny może się równać sektorowi publikacji fachowych pod względem atrakcyjności zarobków — komentuje Jacek Włodarczyk.
Pomimo tego, że wszystkie wydawnictwa z działki publikacji fachowych są bardzo aktywne w internecie, polscy menedżerowie, księgowi i pracownicy administracyjni nadal najchętniej korzystają z wersji papierowych publikacji. Na świecie ponad 80 proc. osób poszukujących informacji prawnych korzysta z baz internetowych. W Polsce w niektórych, najlepszych wydawnictwach, liczba klientów korzystających z płatnych serwisów sięga kilku procent. Wśród prawników najbardziej popularne są publikacje wydawane na CD-ROM-ie w połączeniu ze sprzedażą informacji przez internet. „System Informacji Prawnej LEX”, „Lex Polonica”, „Legalis” to tylko niektóre propozycje naszych wydawców znane nie tylko prawnikom.
— Jednak wśród polskich księgowych, nadal najpopularniejsza jest forma papierowa publikacji, w postaci wymiennych kartek. Księgowi są najbardziej oporni w przyjmowaniu nowinek technologicznych, a ta grupa jest najbardziej liczna pośród odbiorców instytucjonalnych. Cóż, jest wiele prawdy w powiedzeniu: „chciała mieć księcia, a ma księgowego” — śmieje się konsultant BMR.
Nie zgadza się z tą tezą Krystyna Czarnocka, specjalista ds. marketingu w Oficynie Ekonomicznej (oddział Polskich Wydawnictw Profesjonalnych). Jej zdaniem, klienci coraz częściej oczekują od wydawnictw produktów narzędziowych, które dają możliwość modyfikacji i indywidualnej rozbudowy materiału. Takie możliwości daje CD.
— Ważną zaletą tego produktu jest to, że zamieszczone materiały (kwestionariusze, testy szkoleniowe, interpretacje wyników i tematy do dyskusji) umożliwiają nie tylko bezpośrednie wykorzystanie materiałów, ale też stworzenie nowego programu szkoleniowego dostosowanego do indywidualnych potrzeb — podkreśla.
Według Jacka Włodarczyka, wśród publikacji biznesowych, największe nakłady osiągają pozycje adresowane do menedżerów średniego szczebla, głównie z zakresu marketingu i zarządzania. Jest to najliczniejsza i najbardziej aktywna grupa, wspomagana przez rzesze nowych specjalistów, opuszczających co roku najbardziej atrakcyjne kierunki studiów licencjackich na uczelniach w mniej atrakcyjnych miejscowościach.
— To prawda. Mamy szeroki krąg czytelników — od studentów, poprzez specjalistów różnych dziedzin, do dyrektorów i prezesów przedsiębiorstw. Dostarczamy kompleksowych narzędzi dyrektorom personalnym i trenerom szkolącym pracowników — wymienia Krystyna Czarnocka.
A konsultant Book Marketing Research komentuje:
— W tym sektorze, podobnie jak w sektorze przewodników lepiej wypuścić na rynek 40 przewodnik po Italii niż pierwszy przewodnik po Kajmanach. Liczba publikacji typu: „Marketing od A do Z”, „Jak opracować biznesplan”, „Efektywna sprzedaż”, „Zasady skutecznej promocji” przyćmiewa wręcz nakłady książek o bardziej wyrafinowanej tematyce, adresowanych do menedżerów wyższego szczebla.