Księgowi poszukiwani od wiosny do jesieni

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 1999-05-21 00:00

Księgowi poszukiwani od wiosny do jesieni

Kadry finansowo-księgowe powinny mieć układy z fiskusem

Późną jesienią i zimą szefowie firm w zasadzie nie powinni się bać, że pracownicy działu finansowo-księgowego odejdą do innej firmy. Doradcy personalni twierdzą, że jest to wyjątkowo źle widziane. Okres polowań na księgowych na dobre dopiero rusza wiosną i trwa do jesieni.

Wiosną dla doradców personalnych zaczyna się idealny okres rekrutacji na stanowiska finansowo-księgowe.

— Zwykle drugi i trzeci kwartał to dla nas okres wytężonej pracy. Natomiast w pierwszym i czwartym kwartale w zasadzie możemy całkowicie zrezygnować z poszukiwań kadr tej specjalności. W tym okresie żaden szanujący się dyrektor finansowy czy główny księgowy nie opuści swojej firmy przed zamknięciem roku finansowego, sporządzeniem bilansu i wizytą audytorów — mówi Dariusz Krzemiński z katowickiego oddziału SMG/KRC Human Resources.

Opinię tę potwierdza Francois Nail z firmy doradztwa personalnego Naj International.

— Niezbyt poważnie traktuje się księgowego, który zmienia pracę w pierwszym kwartale roku. Zwykle oznacza to, że odchodzi z firmy, zanim zrealizuje swe zobowiązania zawodowe wobec poprzedniego pracodawcy — uważa Francois Nail.

Mniej jednoznaczny w swych opiniach jest Piotr Wielgomas z BIGRAM Personnel Consulting. Zauważa bowiem, że zdarzają się przypadki losowe, takie jak wycofanie firmy z rynku, konflikty w jej wnętrzu czy choćby powrót osoby z urlopu macierzyńskiego. Wówczas zadaniem doradcy personalnego jest wyjaśnienie motywów, związanych z przejściem takiego specjalisty do innej spółki.

— Zdarza się również tak, że osoba, która decyduje się w owym gorącym okresie na zmianę firmy, jednocześnie pracuje u starego i nowego pracodawcy. Realizuje wówczas wszystkie zobowiązania wobec poprzedniego chlebodawcy — dodaje Piotr Wielgomas.

Gorący telefon

Jak mówi Francois Nail, doradcom personalnym w tej chwili jest dużo łatwiej wyszukiwać kadry finansowo-księgowe niż kilka lat temu. Według niego, na rynku znalazło się już wielu odpowiednich fachowców, którym można składać propozycje zmiany pracy. Żartobliwie mówiąc, łowcy głów mają do kogo już dzwonić. Innego zdania jest Piotr Wielgomas. Uważa, że doradcom personalnym wcale nie jest łatwiej poruszać się w tym segmencie menedżerskiego rynku pracy.

— Rynek jest trudniejszy dla wszystkich zainteresowanych stron. Pracodawcy mają coraz większe oczekiwania i życzą sobie przedstawienia referencji, z kolei kadry finansowo-księgowe poznały swoją wartość i nie akceptują słabych propozycji. W efekcie doradcy też nie mają łatwej sytuacji — uważa Piotr Wielgomas.

Ważne układy

Co ciekawe, doradcy personalni i ich zleceniodawcy nie oczekują od księgowych jedynie znakomitej znajomości w prawie podatkowym.

— Klienci SMG/KRC mawiają, że aby być dobrym głównym księgowym, trzeba oczywiście znać się na podatkach, ale przede wszystkim należy mieć dobre kontakty z urzędem skarbowym. One owocują wtedy, jeśli dochodzi do różnic w interpretacji przepisów pomiędzy firmą a fiskusem — tłumaczy Dariusz Krzemiński.

Dodaje, że potencjalni pracodawcy są zadowoleni, jeśli odpowiednia osoba miała doświadczenie w pracy w firmach audytorskich z Wielkiej Piątki. Odmiennego zdania jest Francois Nail.

— To mit, że osoby, które pracowały w Wielkiej Piątce automatycznie są lepsze od innych kandydatów. Kandydaci, którzy od razu zaczynali pracę w działach finansowych innych spółek, są niejednokrotnie bardziej doświadczeni od osób pracujących jedynie w audycie — mówi Francois Nail.

— Rzeczywiście, panuje dużo legend o tym, że Wielka Piątka jest najlepszym pracodawcą. Niejednokrotnie jej klienci mogą zaoferować lepsze warunki rozwoju niż sam audytor — podsumowuje Piotr Wielgomas.

ODEJŚCIA Z GIGANTÓW: Zdarza się, że audytorzy, którzy są zatrudnieni w strukturach Wielkiej Piątki, zmieniają pracę i przechodzą do klientów, którzy uprzednio korzystali z usług Big Five. Takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości — mówi Piotr Wielgomas z BIGRAM Personnel Consulting.

fot. Małgorzata Pstrągowska