Księgowość w erze AI

Materiały promocyjne Centrum Inteligentnego Rozwoju
opublikowano: 2026-09-02 19:50
zaktualizowano: 2026-09-02 10:50

Przedsiębiorcy mierzą się dziś z presją kosztową, zmianami regulacyjnymi i rosnącymi oczekiwaniami wobec informacji. Zarządy potrzebują danych finansowych nie tylko poprawnych, ale aktualnych, bo decyzje o inwestycjach, płynności czy rozwoju trzeba podejmować coraz szybciej. Tymczasem tradycyjna księgowość wciąż często opisuje to, co już się wydarzyło. Dokument musi zostać dostarczony, rozpoznany i rozliczony, zanim stanie się podstawą analizy. Tę lukę między zdarzeniem gospodarczym a wiedzą potrzebną przedsiębiorcy zaczyna wypełniać sztuczna inteligencja.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

– Księgowi w dużej mierze pracują dziś dla urzędów skarbowych, a dopiero później mają czas, żeby przeanalizować dane i przekazać je zarządowi. Problem polega na tym, że wszystko dzieje się po fakcie – mówi Dominik Laskowski, CEO i Co-Founder autoMEE.

Przełom nie polega jednak na kolejnym przyspieszeniu znanych czynności. Dotychczasowa automatyzacja opierała się głównie na zdefiniowanych wcześniej schematach: jeśli wydarzy się X, system wykonuje Y. Generatywna AI analizuje kontekst i reaguje na sytuacje, których nie sposób opisać jednym zestawem reguł. Na tej logice rozwijana jest platforma flowMEE. System odczytuje i klasyfikuje dokumenty, wspiera księgowanie, rozlicza płatności z wyciągami bankowymi i zarządza obiegiem. Może też uczyć się zasad danej organizacji, a nietypowe przypadki pozostawiać do weryfikacji człowieka. Korzyścią jest mniej ręcznej pracy i krótsza droga od dokumentu do informacji przydatnej w zarządzaniu.

– Podejście AI-native całkowicie zmienia paradygmat. Nie chodzi tylko o to, żeby księgować szybciej. Chodzi o to, żeby proces działał inaczej i żeby przedsiębiorca znacznie szybciej otrzymywał dane – podkreśla Laskowski.

Rozwój takiego rozwiązania wymaga czegoś więcej niż kompetencji technologicznych. W finansach algorytm działa w świecie regulacji, wyjątków i polityk rachunkowości. Dlatego autoMEE rozwija technologię we współpracy z Moore Polska. Jedna strona wnosi doświadczenie technologiczne, druga wieloletnią wiedzę księgową, podatkową i audytową oraz znajomość procesów przedsiębiorstw. Eksperci Moore uczestniczą w testowaniu rozwiązań i przekładaniu praktyki księgowej na logikę systemu. Technologia powstaje więc z udziałem ludzi, którzy znają realne problemy branży.

– Nie da się po prostu nałożyć nowej technologii na dotychczasowy sposób pracy. Proces musi się radykalnie zmienić, bo część rozwiązań, które przez lata były elementem księgowości, przestaje być potrzebna – mówi Piotr Witek, partner zarządzający i prezes zarządu Moore Polska.

Wspólna koncepcja wykracza poza narzędzie usprawniające pracę księgowego. Jej znaczenie pojawia się, gdy automatyzacja pozwala specjalistom przesunąć uwagę z przepisywania, klasyfikowania i uzgadniania danych na analizę, controlling i rozmowę z klientem. Dla przedsiębiorstwa oznacza to szybszy dostęp do informacji, większą skalowalność procesów i możliwość wykorzystania ekspertów tam, gdzie ich wiedza tworzy większą wartość. Moore Polska rozwija AI także we własnej organizacji, a autoMEE korzysta z wiedzy partnera przy doskonaleniu rozwiązania i nowych zastosowaniach poza Polską. – Piotr był brakującym ogniwem. Potrzebowaliśmy kogoś, kto wierzy w to tak samo jak my, zna księgowość od lat i jednocześnie jest przedsiębiorcą – mówi Laskowski.

Zmienia się też rola partnera biznesowego. Wartość nie kończy się na poprawnym rozliczeniu przeszłości. Coraz ważniejsza staje się zdolność łączenia informacji finansowych z wiedzą o przedsiębiorstwie, technologii i kierunkach jego rozwoju. Automatyzacja zwiększa wydajność, ale jej pełny efekt pojawia się, gdy odzyskany czas trafia na pracę wymagającą doświadczenia i oceny. AI przyspiesza więc proces trwający od lat: przesuwanie ludzi z prostych operacji do zadań controllingowych, finansowych i doradczych.

– Musimy wychodzić ze strefy komfortu, podejmować się nowych projektów, sprawdzać je, weryfikować i konsultować. Innowacja wymaga otwartości, bo jeśli my nie podejmiemy tego ryzyka, zrobi to ktoś inny – wskazuje Witek.

Granica automatyzacji pozostaje tam, gdzie zaczynają się odpowiedzialność, interpretacja i decyzja. System może rozpoznawać dokumenty, uczyć się reguł, wskazywać wyjątki i przyspieszać dostęp do danych, ale za sprawozdaniem finansowym, deklaracją podatkową czy rekomendacją dla zarządu nadal stoi człowiek. Przyszłość księgowości nie musi oznaczać zaniku zawodu, lecz przesunięcie go w stronę doradztwa i analizy. Największą wartością AI może być nie zastąpienie eksperta, ale uwolnienie jego czasu od pracy, która nie wymaga eksperckiej wiedzy. Gdy technologia staje się powszechna, przewagę zyskają ci, którzy połączą ją z doświadczeniem i zrozumieniem biznesu. Księgowość w erze AI nie kończy się na szybszym zaksięgowaniu dokumentu. Zaczyna się tam, gdzie z danych szybciej powstaje wiedza potrzebna do rozwoju.

– AI nigdy nie weźmie odpowiedzialności, bo nie jest osobą. Nawet jeżeli mamy najlepsze algorytmy, ktoś musi je zweryfikować i się pod nimi podpisać – podsumowuje Witek.

Małgorzata Kozieł