Kto nie wytrzymał, ten nie zarobił

Marek Knitter
opublikowano: 2002-10-22 00:00

Najpierw powiało optymizmem po referendum w Irlandii. Później inwestorzy na rynku obligacji nie mogli się zdecydować. Jednak ceny papierów poszły w górę. Po rozpoczynającym się dziś spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej nie należy spodziewać się decyzji o redukcji stóp procentowych.

Rynek otworzył się wczoraj znacznie wyżej od piątkowego zamknięcia. Obligacje 5-letnie PS0507 osiągnęły kolejny rekord cenowy na poziomie 107,8 zł. Jednak w okolicach południa części inwestorów puściły nerwy i zaczęli oni pozbywać się papierów, realizując niemałe już zyski. Ostatecznie okazało się jednak, że uczynili to przedwcześnie, gdyż rynek pod koniec dnia powrócił do historycznych maksimów. Rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 6,62 proc., 5-letnich 6,44 proc., a 10-letnich 6,15 proc.

Krótkoterminowy potencjał wzrostowy jest już ograniczony. Na rynku nadal panuje niepewność w związku z decyzją rządu Holandii, a także z sytuacją polityczną w Polsce. Jednak w średnim okresie nadal widoczny jest potencjał dla wzrostów cen papierów skarbowych.

Najlepszym tego potwierdzeniem jest wynik wczorajszej aukcji bonów. Resort finansów sprzedał wszystkie zaoferowane papiery 52-tygodniowe o wartości 800 mln zł. Popyt ze strony inwestorów wyniósł ponad 2,5 mld zł.

Dzisiaj rynek czeka aukcja zamiany obligacji. Natomiast dwudniowe posiedzenie RPP powinno przejść bez echa, gdyż nikt nie spodziewa się w tym miesiącu zmian w polityce pieniężnej.