Kto skontroluje unijną pomoc?

Mira Wszelaka
16-08-2004, 00:00

W wielkim pośpiechu odbywa się konkurs na szefa Biura Międzynarodowych Relacji Skarbowych. Czy dlatego, by nominować konkretnego człowieka?

Decyzja, kto będzie odpowiedzialny za przejrzystość wydatkowania funduszy unijnych, czyli kto zostanie dyrektorem Biura Międzynarodowych Relacji Skarbowych w Ministerstwie Finansów — partnera unijnego OLAF (Europejskiego Biura do Walki z Korupcją i Przestępstwami Gospodarczymi), powinna zapaść do końca sierpnia.

Ze źródeł rządowych dowiadujemy się, że w konkursie za faworyta uchodzi Adam Hempel.

— Pozostali trzej kandydaci — drugi z SLD oraz po jednym z PiS oraz PO — to fasada konkursu. Jedyna nadzieja w nowym ministrze finansów, który ma okazję, by rzeczywiście coś zmienić w tym upolitycznionym ministerstwie — mówi nasz informator.

Konkurs urządzono w iście ekspresowym tempie. Rozpisano go 26 czerwca, w biuletynie służby cywilnej pojawiła się zaś informacja datowana 30 czerwca. To bardzo ważne. Do 30 czerwca o wysokie stanowiska w resortach mogły się ubiegać osoby nie będące pracownikami służby cywilnej. To zasługa art. 144 ustawy o służbie cywilnej, który od 1999 r. dopuszczał taką możliwość przez pięć lat.

— To był wyścig z czasem! Aby zdążyć z wprowadzeniem swoich ludzi, masowo rozpisywano konkursy. Jeden dzień poślizgu — i nie było co marzyć o posadce — ocenia osoba związana z resortem finansów.

OLAF kontroluje prawidłowość wydatkowania gigantycznych pieniędzy. Według „Gazety Policyjnej”, w latach 1997-98 tylko z unijnej kasy przeznaczonej na politykę rolną sprzeniewierzono 350 mln EUR.

Życiorys pod lupą

Doktor socjologii Adam Hempel pełni dziś obowiązki dyrektora biura międzynarodowych relacji skarbowych. W 1990 r. „Gazeta Wyborcza” — piórem Jerzego Jachowicza — podała, że w PRL był inspiratorem i organizatorem specjalnych bojowych plutonów młodzieżowych (m. in. atakujących działaczy opozycji), działaczem ORMO (Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej) oraz grup zajmujących się podsłuchiwaniem opozycji. Adam Hempel posądzał wtedy media o stronniczość i polowanie na czarownice. Jego dalszy życiorys też jest barwny. Po rozwiązaniu ORMO Adam Hempel otrzymał koncesję na ochronę osób i mienia, usług detektywistycznych oraz handel bronią myśliwską i sportową. W 1990 r. nominowano go na zastępcę szefa warszawskiej policji, ale po ujawnieniu przez „GW” jego przeszłości nominacji nie wręczono. Autorowi artykułów Adam Hempel wytoczył proces.

— Sprawa ciągnęła się latami. W końcu — z powodu braku argumentów — Adam Hempel wycofał oskarżenie — wspomina Jerzy Jachowicz, były dziennikarz „GW”.

Potwierdzony w boju

Zapytaliśmy Adama Hempla o kompetencje do zajmowania stanowiska, o które się stara.

— Biuro, którym kieruję, ma w swym zakresie zadań wspieranie zwalczania nieprawidłowości finansowych na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej i Unii. Mój profesjonalizm i kompetencje potwierdziłem kierując Biurem Międzynarodowych Relacji Skarbowych w gorącym i trudnym okresie poprzedzającym akcesję Polski do UE — wyjaśnia.

Przedstawiciele resortu dodają, że „Adam Hempel przeszedł pozytywnie proces weryfikacji ABW i jest dopuszczony do wszystkich tajemnic państwowych”.

— Nadal ma silnych protektorów, choć jednego z nich niedawno utracił. Tajemnicą poliszynela w ministerstwie było, że wspierał go Wiesław Ciesielski, były wiceminister finansów. Jeżeli ten kandydat wygra konkurs, jedyną szansą na jego odsunięcie będzie albo osobiste podanie się do dymisji, albo awans — mówi były pracownik ministerstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kto skontroluje unijną pomoc?