Który system dla ciebie

Marcin Złoch
opublikowano: 2008-05-23 00:00

Odpowiednie oprogramowanie pozwala firmom prościej, szybciej i wydajniej zarządzać sprawami pracowniczymi.

Rośnie popyt na komputerowe programy do zarządzania kadrami

Odpowiednie oprogramowanie pozwala firmom prościej, szybciej i wydajniej zarządzać sprawami pracowniczymi.

System wspomagający zarządzanie w obszarach kadrowo-płacowym i tzw. human resources (HR) oprócz cech właściwych dla każdego dobrego programu, czyli stabilności, wydajności i prostego, naturalnego interfejsu, powinien oferować także dodatkowe możliwości. Przede wszystkim chodzi o specjalistyczną wiedzę o procesach typowych dla obszaru, którym program zarządza i który wspiera. Solidnie zbudowany program może zabezpieczać użytkownika przed popełnieniem błędu i automatyzować wiele typowych czynności, np. przeliczanie składników wynagrodzenia, naliczanie urlopów, księgowanie odpisów itd.

— Funkcje te pozwalają pracować szybciej i wydajniej oraz umożliwią koncentrację na faktycznym zarządzaniu firmą. System powinien też oferować mechanizmy i narzędzia analityczne, umożliwiające kontrolę wybranego obszaru działania firmy i pozwalające na szybkie sporządzenie raportów w dowolnie wybranych przedziałach czasowych — wyjaśnia Marek Socha, program manager w pionie biznesowym Softlab firmy Asseco Business Solutions.

Pod kontrolą

System powinien też zawierać mechanizmy i narzędzia analityczne umożliwiające kontrolę obszaru działania firmy i szybkie sporządzenie raportu w kolejnym wymarzonym przez prezesa kształcie bez żmudnego przepisywania danych.

— I wreszcie — ponieważ zmiana systemu IT w większej firmie jest długotrwała i kosztowna — dobry program musi się rozwijać wraz z rozwojem przedsiębiorstwa, zmianami w sposobie jego działania i zmianami w otoczeniu, w tym prawnymi —podpowiada Bogusław Tober, project manager w Asseco Business Solutions.

Na rynku jest dostępne gotowe oprogramowanie o bogatej funkcjonalności, wspomagające większość działań działów finansów i kadr. Są to systemy umożliwiające prowadzenie pełnej księgowości, rozliczanie podatków w firmach stosujących księgowość w formie księgi przychodów i rozchodów lub ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, prowadzenie ewidencji kadrowej i spraw związanych z zatrudnieniem oraz środkami trwałymi i wyposażeniem.

— W małych firmach, zatrudniających do 50 pracowników, które zwykle nie potrzebują specjalistycznego i indywidualnie dostosowywanego oprogramowania, wystarczą gotowe systemy, czyli tak zwane rozwiązania półkowe. Wybór takiego programu nie wymaga skomplikowanego wdrożenia, a obsługa jest intuicyjna — zapewnia Janusz Królik, dyrektor ds. technologii i oprogramowania WA-PRO w Asseco Business Solutions.

Oferta takich programów jest bardzo bogata. Ważny jest więc odpowiedni wybór. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim na renomę producenta, referencje i kompleksowość oferty — najlepiej wybrać dostawcę, który sprzedaje programy do obsługi całego przedsiębiorstwa i oferuje różne linie produktowe. W trakcie użytkowania, wraz z rozwojem firmy, można rozbudować program o kolejne stanowiska pracy lub do wyższych wersji, o bogatszej funkcjonalności, a także o kolejne moduły, wspierające pracę w innych działach. Bardzo istotna jest także dostępność usług posprzedażowych i serwis — najlepiej świadczony przez lokalnego przedstawiciela lub dealera firmy.

Nowe funkcje

Od jakiegoś czasu wzbogaca się programy kadrowo-płacowe o zaawansowane systemy zarządzania kapitałem ludzkim. Szczególnie chodzi o stopniową migrację zaawansowanej funkcjonalności z „dużych” systemów klasy ERP (enterprise resource planning — planowanie zasobów przedsiębiorstwa) do programów dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Mniejsze firmy oczekują bowiem od programów coraz większych możliwości.

— Z kolei większe firmy coraz bardziej są zainteresowane tzw. miękkim HR-em, czyli programami pozwalającymi zarządzać m.in. szkoleniami czy ścieżkami kariery. Rośnie też zapotrzebowanie na szczegółowe analizy danych i dostęp do przekrojowych informacji, które pozwalają podejmować decyzje na różnych poziomach zarządzania — informuje Marek Socha.

Marcin Złoch