Kuchciński: w piątek zdecydują się losy koalicji

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-09-21 19:29

Jeśli do piątku nie uda się zagwarantować większościowej koalicji, najprawdopodobniej nastąpi rozwiązanie Sejmu.

Jeśli do piątku nie uda się zagwarantować większościowej koalicji, która poprze przygotowany budżet na 2007 rok, najprawdopodobniej nastąpi rozwiązanie Sejmu i dojdzie do przyspieszonych wyborów - powiedział dziennikarzom szef klubu PiS Marek Kuchciński.

Jak zaznaczył, do tego czasu będą trwały rozmowy w celu zapewnienia większościowej koalicji. Przyznał, że jeszcze w czwartek będą prowadzone rozmowy o współpracy, m.in. z PSL. "Program PSL w wielu punktach dotyczących np. obszarów wiejskich, rolnictwa, czy stosunku do najbiedniejszych warstw społecznych, jest bardzo podobny z programem PiS" - podkreślił.

Liderzy PSL zaprzeczyli jednak w rozmowie z PAP, że otrzymali w czwartek zaproszenie do rozmów z PiS. "Rozmowy na razie są bezprzedmiotowe. Przecież nie wiadomo, czy jest koalicja, czy nie. To o czym mamy rozmawiać?" - powiedział PAP wiceszef klubu PSL Eugeniusz Grzeszczak.

"Jeśli okaże się, że nie uda się utrzymać większościowej koalicji, która poprze ten prospołeczny i bardzo dobry budżet przygotowany przez rząd Jarosława Kaczyńskiego, najprawdopodobniej odbędą się przyspieszone wybory" - zaznaczył Kuchciński.

Nieoficjalnie politycy PiS przyznają, że w piątek mogłoby nastąpić przegłosowanie wniosku o samorozwiązanie Sejmu. W grę mógłby wchodzić wniosek przygotowany przez PO lub osobno - który złożyłby klub PiS. Jednak szef PO Donald Tusk zapowiedział, że decyzja Platformy w sprawie wniosku zapadnie w niedzielę.

Kuchciński pytany, czy widzi jeszcze Andrzeja Leppera w koalicji, powiedział, że nie chodzi o osobę przewodniczącego Samoobrony, tylko o "to, by nie przeszkadzał i nie szkodził Polsce".

Po południu w Sejmie Kuchciński oświadczył, że Lepper złamał umowę koalicyjną.

Tego samego dnia klub Samoobrony opuściło czterech posłów. "Mam nadzieję, że wielu posłów Samoobrony to są posłowie, którzy myślą rozsądnie, widzą i działają roztropnie, z korzyścią dla państwa, dla siebie i dla swojego środowiska. I tutaj muszą podjąć ostateczne decyzje" - podkreślił Kuchciński w rozmowie z dziennikarzami.

Pytany, ilu jego zdaniem posłów Samoobrony mogłoby poprzeć większościową koalicję, odpowiedział: "potrzebujemy 231 posłów, żeby koalicja funkcjonowała w miarę stabilnie i o taką liczbę zabiegamy".

Kuchciński zastrzegł jednak, że "być może są jeszcze jakieś możliwości nakłonienia lub zmuszenia (Leppera) do zasadniczej zmiany postępowania".(PAP)