Jeśli do piątku nie uda się zagwarantować większościowej koalicji, która poprze przygotowany budżet na 2007 rok, najprawdopodobniej nastąpi rozwiązanie Sejmu i dojdzie do przyspieszonych wyborów - powiedział dziennikarzom szef klubu PiS Marek Kuchciński.
Jak zaznaczył, do tego czasu będą trwały rozmowy w celu zapewnienia większościowej koalicji. Przyznał, że jeszcze w czwartek będą prowadzone rozmowy o współpracy, m.in. z PSL. "Program PSL w wielu punktach dotyczących np. obszarów wiejskich, rolnictwa, czy stosunku do najbiedniejszych warstw społecznych, jest bardzo podobny z programem PiS" - podkreślił.
Liderzy PSL zaprzeczyli jednak w rozmowie z PAP, że otrzymali w czwartek zaproszenie do rozmów z PiS. "Rozmowy na razie są bezprzedmiotowe. Przecież nie wiadomo, czy jest koalicja, czy nie. To o czym mamy rozmawiać?" - powiedział PAP wiceszef klubu PSL Eugeniusz Grzeszczak.
"Jeśli okaże się, że nie uda się utrzymać większościowej koalicji, która poprze ten prospołeczny i bardzo dobry budżet przygotowany przez rząd Jarosława Kaczyńskiego, najprawdopodobniej odbędą się przyspieszone wybory" - zaznaczył Kuchciński.
Nieoficjalnie politycy PiS przyznają, że w piątek mogłoby nastąpić przegłosowanie wniosku o samorozwiązanie Sejmu. W grę mógłby wchodzić wniosek przygotowany przez PO lub osobno - który złożyłby klub PiS. Jednak szef PO Donald Tusk zapowiedział, że decyzja Platformy w sprawie wniosku zapadnie w niedzielę.
Kuchciński pytany, czy widzi jeszcze Andrzeja Leppera w koalicji, powiedział, że nie chodzi o osobę przewodniczącego Samoobrony, tylko o "to, by nie przeszkadzał i nie szkodził Polsce".
Po południu w Sejmie Kuchciński oświadczył, że Lepper złamał umowę koalicyjną.
Tego samego dnia klub Samoobrony opuściło czterech posłów. "Mam nadzieję, że wielu posłów Samoobrony to są posłowie, którzy myślą rozsądnie, widzą i działają roztropnie, z korzyścią dla państwa, dla siebie i dla swojego środowiska. I tutaj muszą podjąć ostateczne decyzje" - podkreślił Kuchciński w rozmowie z dziennikarzami.
Pytany, ilu jego zdaniem posłów Samoobrony mogłoby poprzeć większościową koalicję, odpowiedział: "potrzebujemy 231 posłów, żeby koalicja funkcjonowała w miarę stabilnie i o taką liczbę zabiegamy".
Kuchciński zastrzegł jednak, że "być może są jeszcze jakieś możliwości nakłonienia lub zmuszenia (Leppera) do zasadniczej zmiany postępowania".(PAP)