KUKE może wreszcie nabrać rozpędu
TYLKO 30 PROC.: Na koniec maja wykorzystaliśmy ponad 30 proc. z przyznanego nam w budżecie limitu środków na ten rok, czyli z 3,4 mld zł — mówi Krzysztof Jasiński, prezes KUKE. fot. MW
Jeszcze w czerwcu rząd może rozpatrzyć projekt nowelizacji ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach kontraktów eksportowych i dopłatach do oprocentowania kredytów o stałych stopach procentowych.
Cezariusz Kwaterski, wicedyrektor Departamentu Promocji Gospodarczej w Ministerstwie Gospodarki ma nadzieję, że nowe regulacje prawne spowodują większe zaangażowanie banków komercyjnych oferujących kredyty eksportowe.
— W 1999 r. zaledwie ok. 3 proc. wynoszącego ponad 27 mld USD (120 mld zł) eksportu było finansowane kredytami banków komercyjnych. Tymczasem w krajach rozwiniętych np. eksport dóbr inwestycyjnych odbywa się prawie w całości na warunkach kredytowych — mówi dyrektor Kwaterski.
Zdaniem Krzysztofa Jasińskiego, prezesa Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych proponowane rozszerzenie zakresu ubezpieczeń kontraktów eksportowych odczują zwłaszcza więksi eksporterzy. Dotychczas na gwarancje dużych kontraktów w ogóle nie starczało środków. Z kolei mniejszym firmom łatwiej będzie dzięki temu wsparciu zdobywać nowe rynki.
Nie czekając na zmiany KUKE przygotowuje także program kredytowania eksportu do Federacji Rosyjskiej, który ma być realizowany we współpracy z bankami oferującymi linie eksportowe. Z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i Funduszem Małych i Średnich Przedsiębiorstw KUKE zamierza stworzyć system, w ramach którego zjawiający się w banku eksporter będzie mógł uzyskać polisę wraz z gwarancją. Na nowe regulacje czeka m.in. produkujący na potrzeby energetyki ABB ZWAR.
— Po latach zastoju, w II półroczu zamierzamy wejść na rynki krajów byłego ZSRR i będziemy zainteresowani gwarancjami. Pozwolą nam zmniejszyć ryzyko — mówi przedstawiciel ZWAR-u.