KUKE nie pójdzie na wojnę cenową

Nowy prezes ubezpieczyciela celuje w fotel lidera rynku polis finansowych. Ale nie za wszelką cenę

Obecna sytuacja Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) jest dobra i w działalności ubezpieczyciela nie trzeba dużo zmieniać. Dlatego też Dariusz Poniewierka, nowy prezes ubezpieczyciela, nie zamierza w nim robić rewolucji. Nie oznacza to, że nie będzie stawiał przed ubezpieczycielem ambitnych celów. Są nimi większe otwarcie się na klientów oraz walka o fotel lidera sektora ubezpieczeń finansowych.

— Prezes Kostkiewicz podczas swojej kadencji otworzył firmę na zewnątrz. Nie zależy mi na poszerzaniu frontu działalności. Pójdziemy w inną stronę. Chcę, by klienci KUKE dostali więcej, niż może im dać konkurencja — podkreśla Dariusz Poniewierka.

Nie należy dziwić się takiej deklaracji, bo wyniki KUKE za ubiegły rok były najlepsze w jej ponad 20-letniej historii. Spółka zebrała 147 mln zł składek i zarobiła na czysto 18,7 mln zł. Portem, do którego chce dopłynąć ubezpieczyciel pod dowództwem nowego kapitana, jest pozycja lidera w niektórych segmentach rynku komercyjnego ubezpieczeń finansowych. Obecnie jest nim Euler Hermes.

— Mamy kogo gonić, ale nie oznacza to, że będziemy obniżać stawki w celu zdobycia rynku. Wojnie cenowej mówię zdecydowane „nie” — twierdzi Dariusz Poniewierka. W obecnej sytuacji gospodarczej spadek stawek byłby zabójczy dla ubezpieczycieli finansowych i mógłby wygenerować wysokie straty.

— Sytuacja jest napięta. Panuje wysoka niepewność co do koniunktury gospodarczej, a perspektywy są złe — podkreśla Dariusz Poniewierka. Tłumaczy, że wyróżnikiem KUKE jest jego krajowy charakter. Tymczasem konkurencja na rynku ubezpieczeń finansowych to międzynarodowe firmy, które myślą globalnie, a nie lokalnie. To powoduje, że decyzje ważne dla polskich przedsiębiorców zapadają często za granicą, bez uwzględnienia specyfiki tego, co dzieje się nad Wisłą. I KUKE zamierza to podkreślać.

— Takim przykładem może być uznanie przez naszych konkurentów Grecji jako kraju nierynkowego. Ten krok oznacza zastopowanie sprzedaży na komercyjnych warunkach ubezpieczeń należności od greckich kontrahentów naszych przedsiębiorców. To pozbawia ich działalność ochrony ubezpieczeniowej i czyni ją jeszcze bardziej ryzykowną — mówi Dariusz Poniewierka.

Według niego, KUKE nie zdecydowała się na taki krok. Przyjrzała się polsko-greckiej wymianie handlowej i dokonała przeglądu portfela w tym obszarze, pozostawiając w nim wyselekcjonowane ryzyka.

— Nie zamykamy się na rynek grecki, ale zdecydowanie nasze wymogi dotyczące kredytowych dłużników greckich wzrosły — mówi prezes KUKE. Zmiany mogą nastąpić także w ofercie produktowej. W grę może wchodzić jej rozszerzenie.

— Rozpoczęliśmy przegląd produktów. Możliwe, że zakończy się on wprowadzeniem do oferty pewnych nowości — mówi Dariusz Poniewierka. Zastrzega jednak, że KUKE jest ubezpieczycielem finansowym i takim zamierza pozostać. To oznacza, że nie ma planów wchodzenia na rynek majątkowy.

31,7 mld zł To wartość obrotu, którą w ubiegłym roku ubezpieczyło KUKE.

4,1 mld zł To wartość obrotu objętego gwarancjami i ubezpieczeniami wystawionymi przez KUKE i gwarantowanymi przez skarb państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu