Kułakowski: Referendum konstytucyjne najpóźniej wiosną 2006 r.

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-01-2005, 14:34

Eurodeputowany Unii Wolności Jan Kułakowski uważa, że referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Konstytucyjnego UE powinno odbyć się najpóźniej wiosną 2006 r.

Eurodeputowany Unii Wolności Jan Kułakowski uważa, że referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Konstytucyjnego UE powinno odbyć się najpóźniej wiosną 2006 r.

Kułakowski powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Łodzi, że początkowo uważał, iż referendum w Polsce powinno odbyć się później niż np. w Wielkiej Brytanii i Francji.

"W pierwszym podejściu wydawało mi się, że niedobrze jest wychodzić przed szereg. Poczekajmy, zobaczymy, jak będą głosowali inni, jak zdecyduje Wielka Brytania czy Francja. To było jednak pierwsze podejście. Trochę je zmieniam i waham się, czy było słuszne. Litwa i Węgry już ratyfikowały traktat w głosowaniu w parlamencie. Sądzę, że w tej chwili atmosfera jest dobra, bo z sondaży wynika, że większość Polaków opowiada się za przyjęciem konstytucji. Nie widziałbym więc tutaj jakichś przeszkód, jeżeli głosowanie byłoby w tym roku" - powiedział Kułakowski.

Według Kułakowskiego, połączenie referendum na przykład z wyborami prezydenckimi "nie ma samych zalet".

"Znam argument za przeprowadzeniem tego głosowania wspólnie z wyborami prezydenckimi. Ten argument, to podniesienie frekwencji. Przy wyborach prezydenckich ta frekwencja zwykle jest wysoka, ale ona była także względnie wysoka w referendum akcesyjnym. Łączenie referendum z wyborami prezydenckimi ma też ujemne trony. Jest to bowiem łączenie dwóch spraw o innym wymiarze politycznym" - powiedział.

Jego zdaniem, jeśli referendum nie zostanie połączone z wyborami prezydenckimi, to wtedy powinno odbyć się wiosną przyszłego roku. "Wszystkie kraje członkowskie mają czas do listopada 2006, ale uważam, że na pewno termin wiosenny 2006 r. jest najpóźniejszym terminem, kiedy powinniśmy to zrobić" - wyjaśnił.

Kułakowski dodał, że nie uważa, by traktat był doskonały, ale jego zdaniem jest on "jakimś postępem".

Kułakowski przyjechał w poniedziałek do Łodzi, gdzie otworzył filię swojego biura eurodeputowanego. Spotkał się również ze studentami jednej z łódzkich uczelni.    Prof. Jan Kułakowski jest posłem Parlamentu Europejskiego zramienia Unii Wolności. W Parlamencie Europejskim jest szefem frakcji liberalno-demokratycznej w Komisji Spraw Społecznych i Zatrudnienia. Jest też byłym pełnomocnikiem rządu ds. negocjacji członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane