Kulczyk i Penta sięgają po warszawskie ciepło

Agnieszka Berger
opublikowano: 2011-03-29 00:00

Faworyci przetargu na stołecznego dystrybutora ciepła milczą w sprawie ofert. Krótka lista za trzy tygodnie.

Pozostali inwestorzy postanowili nie chwalić się udziałem w przetargu na SPEC

Faworyci przetargu na stołecznego dystrybutora ciepła milczą w sprawie ofert. Krótka lista za trzy tygodnie.

Na publiczne zaproszenie do negocjacji w sprawie zakupu Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (SPEC) odpowiedziało kilkanaście podmiotów. Wśród nich znajdują się inwestorzy polscy i zagraniczni, zarówno branżowi, jak i finansowi — tak zadeklarował wczoraj Jarosław Kochaniak, wiceprezydent Warszawy. Kto? Większość inwestorów nabrała wody w usta. Ani francuska Dalkia, ani fiński Fortum — na rynku uchodzący za faworytów w przetargu na Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (SPEC) — na razie nie potwierdzają złożenia ofert, na które do wczoraj czekało miasto. Dalkia postanowiła w ogóle nie komentować stołecznej prywatyzacji. Fortum jeszcze się nie zdecydował, czy będzie się wypowiadał w tej sprawie.

Mimo milczenia potencjalnych inwestorów, rynek jest przekonany, że dwaj ciepłowniczy potentaci wystartowali w wyścigu o branżową perełkę, za jaką uchodzi SPEC, do którego należy największa sieć przesyłu ciepła w Europie i jedna z największych na świecie.

Jednak, jak ustalił "Puls Biznesu", obecność Finów — mimo deklarowanego wcześniej zainteresowania — nie jest wcale taka pewna. Podobno jeszcze w piątek koncern wahał się, czy złożyć ofertę, bo miał wątpliwości, czy da się to pogodzić z jego strategią, która nie przewiduje inwestowania w samodzielne sieci ciepłownicze, jeśli nie ma możliwości dokupienia lub dobudowania do nich własnego źródła. W Warszawie taka możliwość wprawdzie istnieje, bo szwedzki Vattenfall, właściciel stołecznych elektrociepłowni, głównego dostawcy ciepła dla miasta, właśnie przygotowuje się do sprzedaży polskich aktywów, jednak Finowie nie mają pewności, czy zdołają kupić wytwórcę. Skala finansowa akwizycji w stolicy przekroczyłaby łączną wartość inwestycji Fortum w Polsce, przedsięwzięcie może więc okazać się dla fińskiej firmy kąskiem trudnym do przełknięcia.

Udziału w przetargu na SPEC nie potwierdza też na razie Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, choć na długo przed wyznaczonym przez warszawskie władze terminem zapowiadało złożenie wstępnej oferty. Gazowy potentat, dla którego zakup SPEC jest szansą na dywersyfikację działalności i sieciowe synergie w stolicy, tłumaczy się zobowiązaniem do zachowania poufności, jakie podjął, odbierając memorandum informacyjne. W sprawie SPEC milczy też na razie inny giełdowy kolos — Polska Grupa Energetyczna.

Nieoficjalnie udało nam się za to ustalić, że w wyścigu do stołecznego dystrybutora ciepła wystartowało Kulczyk Investments, spółka z grupy najbogatszego Polaka, która ma ambicje stworzenia pierwszej prywatnej grupy energetycznej w kraju. Jak dowiedział się "PB", Kulczykowi nie towarzyszy w tym przetargu fundusz private equity Penta, który jest jego partnerem przy poznańskiej Enei. Nie można jednak wykluczyć, że w przyszłości inwestorzy połączą siły, bo fundusz samodzielnie złożył ofertę. Penta to na razie jedyny inwestor, który oficjalnie potwierdził udział w przetargu na SPEC.

Wielka transakcja

Według naszych informacji, EBITDA SPEC za 2009 r. wyniosła ponad 146 mln zł. Wyniki za ubiegły rok miały być jeszcze lepsze. To — przy mnożniku razy 10 — daje wycenę komunalnej spółki na poziomie minimum 1,5 mld zł.