Kulczyk nie będzie igrał z kryzysem

Paweł Janas
opublikowano: 13-02-2009, 00:00

Miał być maj, będzie koniec roku. Kulczyk Oil Ventures ma doradców giełdowych i mnóstwo czasu na przygotowanie oferty.

Miał być maj, będzie koniec roku. Kulczyk Oil Ventures ma doradców giełdowych i mnóstwo czasu na przygotowanie oferty.

Kontrolowana przez Jana Kulczyka spółka naftowa Kulczyk Oil Ventures (KOV) poinformowała o przełożeniu planu debiutu na GPW na czwarty kwartał tego roku. Wcześniej zapowiadała, że dojdzie do niego w maju. Jaki jest powód poślizgu?

— Bezpośrednim powodem jest bardzo zła sytuacja na rynkach kapitałowych — mówi Tim Elliott, szef KOV.

Analitycy wymieniają też inne przeszkody.

— Przy obecnych niskich cenach ropy naftowej wycena aktywów spółek działających w sektorze wydobywczym nie jest zbyt atrakcyjna. Byłoby więc trudno osiągnąć taką cenę akcji, która zadowoliłaby właścicieli spółki i zachęciła jednocześnie inwestorów do zakupów — mówi Kamil Kliszcz, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Powodów może być zresztą więcej. KOV, debiutując na warszawskim parkiecie, miał zdecydowanie różnić od Petrolinvestu, spółki ze stajni Ryszarda Krauzego. Kulczyk nie chciał sprzedawać jedynie marzeń o wielkiej ropie, tylko akcje spółki, która już ją wydobywa.

Na razie jednak KOV nie ma takich aktywów. Ani w Syrii czy Sułtanacie Brunei, gdzie spółka ma koncesje na poszukiwanie. Na razie rezultatu nie przyniosły też prace nad uzyskaniem produkcyjnych złóż na Ukrainie i w Egipcie. Według nieoficjalnych informacji, w pierwszym z tych krajów sprawę utrudnia niestabilna sytuacja polityczna. Szef KOV zaprzecza jednak, jakoby opóźnienie w wejściu na warszawski parkiet miało coś wspólnego z toczącymi się negocjacjami.

— Przesunięcie oferty publicznej nie ma nic wspólnego z negocjacjami, które prowadzimy w Egipcie czy na Ukrainie. Równolegle analizujemy szereg projektów wydobywczych i to nie tylko w tych dwóch wymienionych krajach. Powtórzę raz jeszcze, że jest to dobry czas na kupowanie mocno przecenionych aktywów i wierzę, że model biznesowy, który zaproponujemy inwestorom na giełdzie warszawskiej, będzie bardzo atrakcyjny — mówi Timothy Elliott.

Ofertę publiczną spółki należącej do najbogatszego Polaka przeprowadzi Dom Maklerski BZ WBK. KOV zakładał wstępnie, że uzyska z emisji 200 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu