Właściciel apartamentu, który został wypożyczony producentom filmu ma zamiar sprzedać lokum za dobre pieniądze na fali dużego zainteresowania filmem.

Film „Wall Street: Pieniądz nie śpi” wejdzie do kin dopiero jesienią, ale widzowie już zachwycają się zwiastunem długo oczekiwanej kontynuacji przeboju z 1987 roku.
Chciwy bankier Gordon Gekko wychodzi z więzienia i musi odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości na Wall Street. W filmie mieszkanie należy do zięcia Gekko, młodego rekina finansjery. To w tym miejscu stara szkoła wspólnie z nową będą wypracowywać kolejne przekręty.
- Wielu z moich klientów już widziało zwiastun filmu. Mają świadomość, że zrobiono z sequela najlepszy film o finansach w historii – mówi Jonathan Isaacs, który reprezentuje właściciela apartamentu.
A ten pragnie pozostać anonimowym. Wiadomo jedynie, że także pracuje w finansach, ale ostatnio większość czasu spędza na Florydzie. Przed przyjściem reportera i fotografa z „The New York Times” usunął wszystkie rzeczy, które mogłyby zdradzić jego tożsamość. Zostały tylko pamiątki sportowe z prestiżowego Uniwersytetu Dartmouth.
Właściciel kupił apartament w 2003 roku za 1,4 mln USD. Przeprowadził gruntowny remont i znacząco przebudował mieszkanie. Teraz chce podobno od przyszłych nabywców 12-14 mln USD.
