Kup sobie kompetencje

Marcin Złoch
opublikowano: 2008-03-19 00:00

Z podsumowań analityków wynika, że polski rynek usług outsourcingowych kolejny rok z rzędu rozwija się znacznie szybciej niż cały rynek IT.

Sektor usług rozwija się w szybszym tempie niż cały rynek informatyki

Z podsumowań analityków wynika, że polski rynek usług outsourcingowych kolejny rok z rzędu rozwija się znacznie szybciej niż cały rynek IT.

Rynek informatyki w Polsce przyrasta w tempie około 20 proc. rocznie, natomiast rynek outsourcingu IT około 25-30 proc. Biuro badawcze DiS na polskim rynku outsourcingu IT przebadało sto największych kontraktów. Miały one łączną wartość 2,25 mld zł, co oznacza, że średnia wartość kontraktu wynosiła 22,5 mln zł. Przy tym najmniejszy badany kontrakt miał wartość 1,2 mln zł i zawarto go na rok, a najdłuższy na 10 lat. Według ocen DiS w 2012 r. wartość krajowego rynku outsourcingu IT będzie ponaddwukrotnie wyższa niż jego wartość w roku 2006.

— Przeprowadzane corocznie przez różne instytucje analityczne badania dotyczące prognoz rozwoju wykazują duży optymizm, zarówno ze strony klientów usług outsourcingowych, jak i samych outsourcerów. Klienci nie tylko w większości są zadowoleni z usług, ale także deklarują chęć dalszego korzystania z outsourcingu, a nawet rozszerzania jego zasięgu — zauważa Arnold Nowak, prezes spółki itelligence.

— W najbliższej przyszłości normą stanie się coraz śmielsze przekazywanie projektów IT firmom outsourcingowym przez przedsiębiorstwa, dla których informatyka nie jest core businessem — dodaje Przemysław Krokosz, szef warszawskiego oddziału spółki Cybercom Poland.

Zewnętrzni kompetentni

Obecnie dzięki wykorzystaniu outsourcingu coraz więcej polskich firm ulega przemianie. Dla części przedsiębiorców stał się on już sprawdzoną, a zarazem skuteczną metodą na restrukturyzację firmy — dla innych zaś dobrym sposobem na zdobycie kluczowych kompetencji. Outsourcing IT pozwala przedsiębiorstwom nie tylko zmniejszyć koszty — choćby dzięki przeniesieniu wydatków, związanych z inwestycjami w sprzęt czy infrastrukturę IT na outsourcera — ale również daje możliwość lepszego nimi zarządzania.

— Dodatkowymi plusami są również możliwości zwiększenia wydajności i efektywności działań, a także i jakości usług. Coraz częściej bowiem znajduje on zastosowanie wśród firm, które mają problem ze zdobyciem nowych, wykwalifikowanych pracowników, natomiast dzięki wykorzystaniu outsourcingu niejako „kupują” doświadczoną kadrę — zauważa Marek Kucharski, prezes spółki Parasoft.

Siła napędowa

Zdniem Arnolda Nowaka, wygląda na to, że główna siła napędowa rozwoju rynku usług outsourcingowych, którą było dotychczas ograniczenie kosztów, pozostaje motywem silnym, ale nie najważniejszym.

— Od pewnego czasu zauważamy, że decyzji o oddaniu pewnych funkcji w outsourcing towarzyszy przeświadczenie o większej kontroli nad dostawcą zewnętrznym niż własnym pracownikiem. To dopiero nad przekazaną na zewnątrz częścią działalności przedsiębiorstwo ma prawdziwą kontrolę w postaci opisanych procedur, sposobów i czasów reakcji czy nawet — w skrajnych przypadkach — kar umownych — zaznacza Arnold Nowak.

Zdaniem Marka Kucharskiego, w Polsce outsourcing jest atrakcyjnym rozwiązaniem dla dużych podmiotów. Coraz częściej stosuje się go w instytucjach, w których mamy do czynienia z pionową, skostniałą oraz skomplikowaną strukturą zarządzania.

Po nowemu

— Przykładem może tu być sektor energetyczny, w którym systemy IT często są przestarzałe, a sama branża wymaga restrukturyzacji. Duże przedsiębiorstwa i instytucje nadal będą zainteresowane outsourcingiem, choćby ze względu na koszty IT. Innym przykładem może być sektor produkcyjny, w którym outsourcing pozwala na zmianę ponoszonych przez firmę kosztów stałych na koszty zmienne, uzależnione od jej zapotrzebowania — przekonuje Marek Kucharski.

Marcin

Złoch