Skutki wprowadzenia podatku zależą od kondycji giełdy. Analitycy radzą ostrożne zakupy przed jego wprowadzeniem.
To, czy proponowana przez Ministerstwo Finansów 19-proc. stawka podatku od dochodów kapitałowych będzie uciążliwa dla graczy, zależeć będzie przede wszystkim od koniunkutury na rynku — twierdzą doradcy inwestycyjni. Eksperci zalecają jednak zakupy akcji przed wprowadzeniem podatku. Z prostej przyczyny — zyski z nich mogą być zwolnione z opodatkowania.
— Decyzje trzeba podejmować przede wszystkim biorąc pod uwagę prognozy rynkowe. Co z tego, że wczesnymi zakupami uciekniemy od fiskusa, jeśli ceny później głęboko spadną — ostrzega Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny.
— Jeśli na giełdzie stopy zwrotu będą sięgać 20-30 proc. w skali roku, to podatek nie będzie miał wpływu na zachowanie inwestorów, bo to i tak więcej niż można uzyskać z innych lokat. Jeśli jednak giełda będzie słaba, to zostanie pogrążona przez podatek — dodaje Sebastian Słomka, szef działu analiz BDM PKO BP.
Waldemar Bojara, analityk DM BOŚ, nie spodziewa się jednak znaczących zmian w portfelach graczy „skazanych” na podatek. Jego zdaniem, niewielką zachętą dla inwestorów będzie dyskutowana w tle podatkowej batalii kwestia ulg dla inwestujących długoterminowo (powyżej 3 lat).
— Może warto zastanowić się nad ulgami dla rocznych inwestycji. Obecnie trudno przecież przewidzieć, co będzie za 3 lata — uważa Alfred Adamiec.
— Nie radzę trzymać akcji tylko po to, by uniknąć podatku. Za 3 lata może się okazać, że nie będzie go z czego zapłacić — ostrzega Sebastian Słomka.