„Kupuj” dla polskich obligacji skarbowych

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-08-18 09:58

Inwestorzy powinni kupować 10 – letnie obligacje rządu polskiego – uważa Bartosz Pawłowski z banku BNP Paribas.

„Choć pozostajemy ostrożni, jeżeli chodzi o perspektywy polskich finansów publicznych, to jednak sądzimy, że papiery o najdłuższych zapadalnościach są niedoszacowane” – napisał w notce do klientów Bartosz Pawłowski, strateg pokrywający we francuskim banku rynki wschodzące.

Bartosz Pawłowski, strateg BNP Paribas
Bartosz Pawłowski, strateg BNP Paribas
None
None

Jego zdaniem wszystkie negatywne informacje o sytuacji budżetu znalazły już odzwierciedlenie w cenach. Za szczególnie istotną uważa on informację resortu finansów, który poinformował, że na koniec zeszłego miesiąca budżet miał pokryte 70 proc. potrzeb pożyczkowych na bieżący rok.

Przyjęty przez rząd czteroletni plan finansowy zakłada sprzedaż państwowych aktywów, podniesienie podatku VAT oraz nakłada ograniczenia na wydatki budżetowe tak, aby uniknąć przekroczenia bariery 55 proc. zadłużenia do PKB. Prognozy Komisji Europejskiej zakładają, że w do końca bieżącego roku dług publiczny zwiększy się do poziomu 53,9 proc. PKB. W zeszłym roku deficyt budżetowy sięgnął 7,1 proc. PKB, do czego przyczyniło się wyhamowanie tempa PKB do 1,8 proc.

Różnica pomiędzy oprocentowaniem 10 – letnich obligacji rządu polskiego i niemieckiego wzrosła wczoraj do 342 pkt bazowych, najwyższego poziomu od czerwca. „Polski dług rządowy zachowuje się najsłabiej ze wszystkich wskaźników ryzyka inwestowania w Polsce. To dosyć niecodzienne zjawisko” – zauważa Pawłowski. Jego zdaniem różnica powinna zmniejszyć się do 300 pkt bazowych, a rentowność powinna spaść do 5,5 proc. z obecnie obserwowanych 5,64 proc.