Kupujący mieli pod górkę

opublikowano: 18-04-2016, 22:00

Koniec pieniędzy na dopłaty z programu MdM — taki był marzec na rynku nieruchomości.

W marcu największy wpływ na sprzedaż nowych i używanych mieszkań miał program MdM. Tegoroczna pula pieniędzy wyczerpała się w połowie miesiąca, co przyspieszyło decyzje zakupowe wielu osób. Według Andrzeja Prajsnara, eksperta portalu RynekPierwotny.pl, koniec pieniędzy na dopłaty może wpłynąć na ceny.

— Dofinansowanie zakupu używanych lokali jest niemożliwe do 1 stycznia 2017 r., a klienci deweloperów otrzymają dofinansowanie tylko do nowych M z terminem ukończenia w 2017 r. bądź 2018 r. To wpłynie na ceny mieszkań z rynku pierwotnego. Deweloperzy będą mieli większą motywację, żeby podnieść ceny budowanych lokali do bliskich limitom MdM — uważa Andrzej Prajsnar.

Marzec był także kolejnym miesiącem, w którym zmniejszył się dostęp do finansowania. Zdolność kredytową potencjalnych klientów obniżyły cztery banki. Najbardziej BGŻ BNP Paribas, w którym dostępna kwota kredytu spadła aż o 166 tys. zł.

— Analizując dostępność kredytów w dłuższym czasie,widać wyraźnie bardzo szybki spadek. W porównaniu ze styczniem 2015 r. tylko w dwóch bankach ich dostępność nie spadła — w ING Banku Śląskim i PKO BP. W pozostałych instytucjach o finansowanie jest zdecydowanie trudniej. W marcu średnia kwota netto kredytu dostępna dla trzyosobowej rodziny z dochodem 5 tys. zł spadła z około 450 tys. zł do 368 tys. zł — informuje Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.

Miniony miesiąc był także czasem oczekiwania na informacje dotyczące nowego programu Mieszkanie Plus.

— Na razie znamy jeszcze zbyt mało szczegółów, by określić możliwy wpływ działań rządowych na kształtowanie popytu na rynku nieruchomości. Planowane działania mają zwiększyć podaż przystępnych cenowo mieszkań, które mogłyby być budowane na gruntach należących do samorządów. Model, w którym początkowo wynajmowane lokum można byłoby wykupić na własność, ma dużą szansę powodzenia. Trzeba jednak pamiętać, że już w zapowiedziach podkreśla się, iż standard budowanych mieszkań może być niższy niż oferowanych dziś na rynku — mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu