Kupującym za oceanem zabrakło sił

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-01-13 18:22

Po wtorkowej próbie odrabiania strat w środowym handlu na giełdzie nowojorskiej znów przeważają sprzedający.

Ostatnia poprawa nastrojów inwestorów zza oceanu na razie okazuje się krótkotrwała. Tuż przed półmetkiem handlu S&P500 oraz Dow Jones tracą po 0,6 proc., a technologiczny Nasdaq utrzymuje się 1,0 proc. pod kreską. Sygnał do odwrotu kupującym dało niepowodzenie prób odbicia na rynku ropy. Notowania odmiany brent, które wcześniej szły w górę o około 3 proc., zeszły na nowe 12-letnie minimum, po tym jak dane z USA pokazały utrzymywanie się zapasów surowca na poziomie zbliżonym do zanotowanego tydzień wcześniej. Po godzinie 18 czasu polskiego za baryłkę surowca płaciło się już zaledwie 30,4 USD.

- Jeżeli inwestorzy mogą wyciągnąć po ostatnich dniach jakiekolwiek wnioski, to tylko takie, że żadne zyski nie są pewne – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Thomas Garcia, dyrektor w towarzystwie inwestycyjnym Thornburg IM.

Przed wyprzedażą uchronić się zdołały rynki europejskie. Frankfurcki DAX spadł wprawdzie o 0,2 proc. jednak o 0,3 proc. wzrósł paryski CAC40. Na 1,1-procentowym plusie handel zakończył warszawski WIG. Na rynkach amerykańskich powodzeniem cieszą się zwłaszcza ultrabezpieczne obligacje rządu USA. Rentowności 10-latek balansują tuż ponad 2,5 miesięcznym minimum. W czasie trwających od początku roku zawirowań obligacje dały zarobić 1 proc., czyli minimalnie więcej niż w całym 2015 r.

Bloomberg